Po zapowiedziach szczególnego nasilenia działań skierowanych przeciwko bezumownym użytkownikom ziemi zapytaliśmy w ANR, ile było dotąd przypadków zapłacenia pięciokrotnego czynszu, wprowadzonego w 2011 roku.

Długo czekaliśmy na odpowiedź ANR, ale wreszcie nadeszła. Niestety mało wnosząca.

„Agencja Nieruchomości Rolnych zbiera wyłącznie zbiorcze dane dotyczące spłacalności i windykacji należności z tytułu bezumownego użytkowania. W ubiegłym roku bezumowni użytkownicy uregulowali łącznie prawie 9 mln zł.

Agencja nie dysponuje szczegółowymi informacjami dotyczącymi naliczania opłat w wysokości 5-krotności czynszu dzierżawnego czy liczby bezumownych użytkowników, którym taki czynsz naliczano.

Według stanu na 31 grudnia 2013 r. w bezumownym użytkowaniu znajdowało się 11 173 ha, z czego 8 865 ha stanowiły grunty, które wcześniej objęte były 310 umowami dzierżawy, a dzierżawcy odmówili ich wydania. Natomiast 2 308 ha (297 przypadków) stanowiły grunty zajęte samowolnie przez osoby nie posiadające wcześniej tytułu prawnego do nieruchomości” – tyle wyjaśniono.

Średnia cena czynszu dzierżawnego w 2013 r. wyniosła 9,3 dt pszenicy na 1 ha, średnia cena skupu pszenicy za I półrocze 2013 to 97,81 zł/dt. Jak z tego wynika, za 1 ha dzierżawy trzeba zapłacić ok. 920 zł czynszu. Pięciokrotność tej kwoty to 4600 zł, co daje za 12 tys. ha znajdujących się w bezumownym użytkowaniu kwotę 55 mln 200 tys. odszkodowań.

ANR odebrała 9 mln. zł – i trzeba wątpić, czy to efekt realizowania możliwości pobierania zwiększonego 5 razy czynszu, czy raczej starych spraw, kończących się obecnie windykacją.