Odszkodowania za straty spowodowane wiosną ubiegłego roku informacją o skażeniu warzyw bakterią E. coli wyniosły 179,4 mln zł, a 97 proc. z tej kwoty trafiło do indywidualnych producentów, 4 mln wypłacono grupom producentów – poinformował wiceminister Andrzej Butra podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Zdaniem posła Romualda Ajchlera podczas wypłacania odszkodowań za E. coli doszło do dezinformacji. Ma o tym świadczyć fakt, że pismo ARR do urzędów gmin o odszkodowaniach zawierało klauzulę poufności. Środki masowego przekazu natomiast informowały o skażeniu, zaraz potem szła informacja, że wniosków o odszkodowanie nie warto składać, bo nie przysługuje pomoc za uprawy pod osłonami. Stąd nieskładanie wniosków o wsparcie. Poświadczano istnienie upraw na zasadzie: znajomy znajomemu - a nie sąsiad sąsiadowi, zaorywano nieużytki, a nie niezebrane uprawy. Można więc domniemywać, że istnieje przekręt, a pomoc trafiła tylko do rolników zaprzyjaźnionych, znajomych. Poseł pytał, jakie faktycznie były straty, ilu rolników mogłoby pomoc uzyskać – przy założeniu, że kwota na odszkodowania była ta sama, odszkodowania byłyby niższe.

Do tej wypowiedzi dołączył się poseł Jan Krzysztof Ardanowski. Podkreślił, że mechanizm wyrównywania strat powinien być tak skonstruowany, by z rekompensat mogli skorzystać wszyscy poszkodowani.

Uznał, że lista rolników, którzy skorzystali z pomocy, powinna być odtajniona. Do tego wniosku przyłączyli się obecni na posiedzeniu poszkodowani rolnicy.

Wiceminister Butra stwierdził, że ujawnienie listy osób, które skorzystały z pomocy jest niemożliwe – można odtajnić tylko osoby prawne. Uznał, że jeśli ktoś wie o utajnieniu informacji o odszkodowaniach, to trzeba to zgłosić do odpowiednich organów, wykryć i ukarać. Zdaniem wiceministra zamieszanie spowodowała zapewne dołączana standardowo i automatycznie do każdej przesyłki w skrzynce mailowej informacja o poufności, co nie oznacza utajnienia. Minister podkreślił, że Polska była drugim po Hiszpanii krajem korzystającym z odszkodowań. Z 227 mln euro do naszego kraju trafiło 47 mln. NIK już sprawę badała. Nie jest znane natomiast stanowisko Komisji Europejskiej wobec skargi 2700 rolników z woj. świętokrzyskiego, którzy nie mogli skorzystać z odszkodowań.

Obecnie trwa przerwa w obradach komisji, a poseł Ajchler ma zgłosić projekt uchwały na piśmie.