Już dziesięć miesięcy rolnicy czekają na podpisanie umów o dotacje z unijnego programu na modernizację gospodarstw. Ponad 18 tys. osób ubiega się o 2,3 mld zł na kupno maszyn, remonty budynków, powiększanie gospodarstw - pisze Magdalena Kozmana.

Za siedem tygodni ich wnioski o dotacje stracą ważność, bo Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma tylko rok na ich rozpatrzenie i ten rok właśnie się kończy. Termin mija w drugim tygodniu listopada, a dotychczas agencja podpisała... sześć umów. - Szczytowy okres podpisywania umów nastąpi w październiku - zapewnia Patrycja Ciecierska z biura prasowego ARiMR

(...) Wiadomo, że podpisanie wszystkich umów w tak krótkim czasie byłoby niezwykle trudne, bo rolnicy muszą osobiście przyjechać do wojewódzkich oddziałów ARiMR. Co ważniejsze, agencja nadal nie ma pełnej akredytacji MF na uruchomienie wypłat.

(...) ARiMR nie jest jednak bezbronna - może rolników wzywać do poprawienia złożonych dokumentów. Wtedy ma jeszcze trzy miesiące na wydanie decyzji. Liczy, że w tym czasie uda jej się naprawić system informatyczny i uzyskać akredytację.

Część producentów rolnych już dostała informacje o tym, że muszą uzupełnić wnioski, inni dopiero mogą się tego spodziewać. (...)

- Środki zaplanowane w budżecie 2007 r. muszą być, zgodnie z prawem unijnym, wydane do końca 2009 r, w przeciwnym razie przepadają. Dlatego spodziewam się, że agencja wkrótce zacznie je wypłacać - zaznacza Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Producenci rolni, którzy ubiegają się o dotacje na modernizację gospodarstw, mogą realizować inwestycje jeszcze przed podpisaniem umów. Większość woli jednak zaczekać, aż dostanie decyzję o przyznaniu dofinansowania. Każdy może uzyskać do 300 tys. zl. ARiMR zapewniła "Rzeczpospolitą", że zdąży w terminie podpisać umowy.

Źródło: Rzeczpospolita