Paweł Iskierski ze wsi Susk przekazał gospodarstwo córce rok temu. Dziś nie żałuje tej decyzji.

Paweł Iskierski, wieś Susk: oczywiście się opłacało, bo jednak to się z czasem zwraca. Jakieś pieniążki do gospodarstwa wpływają z tej racji.

Świadczenia z funduszy na lata 2007-13 co prawda są niższe niż te, które otrzymują rolnicy z portfela na lata 2004-2006 ale i tak korzystne.

Paweł Iskierski, wieś Susk: pierwsze były wyższe a teraz są niższe ale i tak są wyższe jak by KRUS-owską rentę dostał.

Dodatkowo następcy mogą ubiegać się o 50 tysięcy premii na ułatwienie startu dla młodych rolników. Dlatego zainteresowanie programem rent strukturalnych jest bardzo duże. Agencja Restrukturyzacji zapewnia, że rolnicy, którzy teraz złożyli wnioski nie będą musieli długo czekać na wydanie decyzji i wypłatę świadczeń.

Dariusz Wojtasik, prezes ARiMR: działanie to ma pełną akredytację nie będzie przestojów w odpowiednim czasie będą wydawane decyzje i wypłacane renty.

Chętnych na przekazanie gospodarstw w zamian za renty strukturalne nie zabraknie także w następnych latach. Rolnicy obawiają się jednak, że zabraknie dla nich pieniędzy.

Waldemar Cupała, Borkowo Kościelne: jak będę miał zdawać gospodarstwo czy renty w ogóle będą czy nie będą to jest wielka niewiadoma prawda?

Na razie nie ma takich obaw.

Dariusz Wojtasik, prezes ARiMR: program będzie kontynuowany w przyszłym roku ale o terminie przyjmowania następnej tury wniosków poinformujemy we właściwym czasie. Zgodnie z prawem termin naboru dokumentów powinien być ogłoszony najpóźniej do końca marca.

Ilu rolników wtedy będzie miało szanse skorzystać ze wsparcia na razie nie wiadomo. Pewne jest tylko jedno środków przeznaczonych na ten cel ubywa z każdym dniem.

Źródło: Agrobiznes/ Dorota Florczyk