Podczas swojego wystąpienia podczas spotkania „Ekologizacja, zazielenienie, ochrona środowiska w reformie WPR 2014-2020. Kontrowersje wynikające z nowej formuły WPR – środowisko czy rolnictwo? Dr Mariusz Matyka podkreślił, że ciągle brak pewności co do tego, jak interpretować przedstawioną propozycję zazielenienia.

Przede wszystkim nie jest doprecyzowana sprawa tego, czy dywersyfikacja upraw dotyczyć będzie trzech różnych gatunków czy grup roślin. Użyto ang. crop, nie ma jednoznacznej decyzji, czy trzeba rozumieć to jako grupę roślin czy ich gatunki. Definicja uprawy, na jaką zdecydują się ustawodawcy, zadecyduje, jaki ostatecznie będzie wpływ tego zapisu na rolnictwo. Jeśli będzie przyjęty wariant dopuszczający dywersyfikację w znaczeniu łagodniejszym, zmiana sposobu gospodarowania dotyczyć będzie 2 472 872 ha, jeśli wariant ostrzejszy – nawet 5 874 017 ha.

- Nie wiadomo, ile gospodarstw spełnia dziś wymóg dywersyfikacji – zastrzega dr M. Matyka.

Trochę łatwiej wyliczyć udział użytków ekologicznych, choć i tu daleko do jednoznaczności. Wcześniejsze propozycje podawały, że gospodarstwa będą posiadały użytki ekologiczne, których powierzchnia będzie stanowiła 5 proc. ogólnej powierzchni gospodarstwa, w propozycji legislacyjnej KE znalazło się jednak ostatecznie 7 proc.

- Przedstawiona analiza wskazuje, że wprowadzenie zarówno 5 proc. jak i 7 proc. udziału użytków  ekologicznych w ogólnej powierzchni użytków zielonych na poziomie województw  (z wyjątkiem województwa lubuskiego) nie będzie spełniony – twierdzi dr  M. Matyka. – W związku z tym w gospodarstwach poza wskazanymi obszarami konieczne byłoby przekształcenie około 2,7 proc. (dla 5 proc. udziału) lub 4,4 proc. (dla 7 proc. udziału) powierzchni użytków rolnych na użytki ekologiczne.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!