Ja nie wiem, gdzie minister rolnictwa mógłby coś zaoszczędzić – mówił Ardanowski. Nie wywiązuje się w tej chwili z różnych ustawowych zobowiązań choćby z programu finansowania materiału siewnego, szklanki mleka w szkole. To są najbardziej sztandarowe przykłady. Nie wiem, gdzie miałby ciąć, bo już na samej administracji się nie da. Musi szukać jakiś oszczędności głębszych – mówi Jan Krzysztof Ardanowski.

 

Farmer.pl zapytał się także o pojawiające się ostatnio informacje, że Platforma Obywatelska w ramach szukania oszczędności będzie chciała wrócić do rozmów na temat kolejnej reformy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia.

 

Zdaniem prezydenckiego ministra pokazuje to ogromną rozbieżność między koalicjantami. Platforma od dawna mówi, że KRUS trzeba reformować, nie bardzo chyba rozumiejąc co to znaczy. Nie chodzi o reformę instytucji, tylko jak rozumiem o głęboką reformę systemu ubezpieczeń rolniczych. Byłoby to bardzo dużym zagrożeniem szczególnie w tych uwarunkowanych ekonomicznych w jakich znaleźli się teraz rolnicy. Ale z drugiej strony minister Sawicki zapewnia, że jak niepodległości będzie bronił niezmienności systemu KRUS. Ja nie bardzo wiem w jaki sposób może dojść do kompromisu z koalicjantami skoro jeden mówi, że trzeba wszystko reformować, a drugi, że nie powoli na żadną reformę – podsumowuje Jan Krzysztof Ardanowski, który jednocześnie przypomina, że prezydent zawetuje wszelkie reformy KRUS-u, które będą oznaczały większe obciążenia dla ludzi zajmujących się rolnictwem.     

Oczywiście korygowanie systemu, eliminowanie z niego tych, którzy nie powinni z niego korzystać to jest sprawa otwarta, tu nie potrzeba się wzajemnie przekonywać – kontynuuje Ardanowski. Ale proszę zauważyć, że środki budżetowe, które idą do KRUS służą wypłacie zasiłków emerytalnych, chorobowych itd. Likwidacja KRUS-u i przesunięcie tych wydatków do ZUS-u nie generuje żadnych oszczędności – przekonuje doradca prezydenta ds. rolnictwa.  

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!