Poseł Wincenty Elsner (Ruch Palikota) podczas debaty nad sprawozdaniem z wykonania budżetu państwa w 2012 r. stwierdził, że celem wydatków budżetowych jest stopniowe budowanie dobrobytu, rozwijanie i wzbogacanie kraju, zaspokajanie potrzeb obywateli – co w ubiegłym roku nie miało miejsca.

- Patrząc na ten budżet, trzeba powiedzieć jasno: ten budżet nie został wykonany, rozdaliście te pieniądze, panie premierze, panie ministrze, bez pomysłu na to, aby były to wydatki prorozwojowe, proinwestycyjne, aby powstawały nowe miejsca pracy. Pozwoliliście przejeść te pieniądze, to jest wasza wina. Co z tego, że w obszarach rolnych wydano w 2012 r. gigantyczne miliardy złotych, ogromne polskie i unijne pieniądze, na zakup maszyn rolniczych i ciągników, skoro wiele z tych maszyn stoi teraz nie w pełni wykorzystanych? Dlaczego te pieniądze nie zostały zainwestowane na przykład w przetwórstwo rolne? Jesteśmy wszak największym producentem owoców miękkich w Unii, trzecim producentem warzyw sprzedawanych za granicę za grosze w stanie nieprzetworzonym. Mogliśmy za te pieniądze, polskie i unijne, zmodernizować polskie przetwórstwo rolno-spożywcze i sprzedawać drożej towar przetworzony. Byłyby to zarówno dodatkowe dochody rolników, jak i dodatkowe wpływy do budżetu, nowe miejsca pracy.

Elsner zarzucił rządowi brak polityki gospodarczej. Wesołość na sali i oklaski wywołało stwierdzenie posła: - Pieniądze z Unii dostanie ten, kto lepiej potrafi napisać wniosek o dofinansowanie.

Zdaniem Ruchu Palikota budżet nie zrealizował żadnych istotnych celów społecznych, celów gospodarczych, ambicji prorozwojowych naszego kraju. W tym sensie ten budżet nie został wykonany.