W przyjętym 10 stycznia 2013 r. stanowisku PIR stwierdza, że obserwując toczące się negocjacje na lata 2014-2020 „zauważa z premedytacją zaplanowany <skok> na finanse polskich przedsiębiorców rolnych”. Środki na rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich są sukcesywnie zmniejszane, brak aktywnej polityki europejskiej, zwłaszcza w kierunku zrównania dopłat bezpośrednich i ograniczenia wzrostu cen środków do produkcji rolnej - to wszystko „podcina skrzydła” polskiemu rolnictwu – czytamy.

Największy problem to dopłaty bezpośrednie – ostatnio proponuje się zmniejszenie budżetu przewidywanego w UE na dopłaty o prawie 6 proc. „Jeśli dojdzie do tak restrykcyjnych cięć w budżecie WPR, to nie zostaną dotrzymane zobowiązania wynikające z traktatów akcesyjnych dla nowych państw członkowskich. W kontekście mniejszego budżetu na dopłaty bezpośrednie, zachodzi obawa, że dochodzenie do pełnych płatności zostanie oddalone na dalszy plan lub tez w ogóle nie zostanie zrealizowane” – stwierdza PIR.

Tymczasem polskie rolnictwo wymaga dofinansowania na rozwój i restrukturyzację. Dlatego PIR apeluje do „wszystkich, którzy mają wpływ na przebieg negocjacji, aby budżet WPR był potraktowany na równi z polityką spójności. Żądamy odejścia od niesprawiedliwych, historycnych płatności, które są niekonkurencyjne oraz dyskryminujące”.

Zdaniem PIR, jest potrzebna silna WPR: „Z tego względu apelujemy do Premiera i Przedstawicieli rządu RP o podejmowanie korzystnych decyzji dla polskich rolników w sprawie WPR na lata 2014-2020. Zależy nam na tym, aby sektor rolnictwa w UE był konkurencyjny i zdolny do zabezpieczenia bezpieczeństwa żywnościowego europejskim konsumentom, a nowe zasady płatności wiązały się z jak najmniejszymi formalnościami dla rolników”.

Podobał się artykuł? Podziel się!