Wojciechowski powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie, że debata o dopłatach w UE już się kończy, zapadają polityczne decyzje w tej sprawie.

- Ta sprawa jest przez polski rząd politycznie przegrana. Nie widzę w tej chwili możliwości powrotu - z udziałem tego rządu, który dziś sprawuje w Polsce władzę - do dyskusji o rzeczywistym wyrównaniu poziomu dopłat bezpośrednich dla polskich rolników - oświadczył Wojciechowski.

Tymczasem, według niego, jeśli dopłaty nie zostaną wyrównane, Polska zapłaci ogromną cenę. - To będzie upadek rolnictwa polskiego - ocenił.

Wojciechowski przedstawił wyliczenia, z których wynika, że jeśli obecny system naliczania dopłat nie zostanie obalony, to po 2013 roku Polska będzie otrzymywała 197 euro/ha dopłat bezpośrednich, podczas gdy Niemcy - 346 euro/ha.

- To prawie 150 euro różnicy na jednym hektarze - podkreślił Wojciechowski. - Nie ma żadnych racji w tej chwili, żeby taka nierówność była utrzymywana - zaznaczył.

Jego zdaniem, w związku z tym przez siedem lat Polska w stosunku do Niemiec straci ponad 65 mld zł.

Wojciechowski przekonywał, że w Parlamencie Europejskim była szansa na zmianę zasad przyznawania dopłat poprzez wprowadzenie "jednolitej stawki" ich naliczania dla wszystkich rolników w UE.

- Ta koncepcja żyła, dopóki nie zniweczył jej nie kto inny, jak pan minister (rolnictwa Marek) Sawicki, który w marcu tego roku podpisał się pod konkluzjami prezydencji węgierskiej (...), gdzie o stawce jednolitej już nie ma mowy - powiedział Wojciechowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!