Członkowie Porozumienia Grup Producentów Trzody Chlewnej Polski Środkowo – Wschodniej ( Podlaskie Zrzeszenie Producentów Trzody Chlewnej , Spółdzielcza Grupa ATUT, Spółdzielnia EKO- TUCZ Zrzeszenie Producentów Trzody Chlewnej SSCHAB – ROL, Grupa Producentów Trzody Chlewnej CHOT – TUCZ, Spółdzielnia Producentów Trzody Chlewnej ŁOSICKI PARTNER), zastanawiają się co oznacza w projekcie ustawy o zmianie ustawy o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego pojęcie ,,grunty rolne, na których nie jest prowadzona żadna uprawa”.

Wyłączenie gruntów, które nie są uprawiane z systemu płatności może doprowadzić do sytuacji w której z obszaru upraw wypadną grunty dzierżawione, których właścicielami są osoby nie zajmujące się na stałe rolnictwem, nie mieszkające w danym regionie, dla których grunty te są tylko lokatą kapitału.

Jak podkreślają producenci trzody może to doprowadzić do spadku produkcji roślinnej oraz utraty miejsc pracy w sektorach okołorolnych - Należy się także zastanowić nad celowością i sensem wprowadzenia dopłat tylko za ,,posiadanie” gruntów. Czy sytuacja, w której dopłaty są naliczane w tej samej wysokości do gruntów nieuprawianych oraz gruntów uprawianych jest sprawiedliwa? – mówi Paweł Tchórzewski z Porozumienia Grup Producentów Trzody Chlewnej Polski Środkowo – Wschodniej.

Źródło: farmer.pl