- Poszczególne państwa unijne dopiero teraz zorientowały się, że mimo niższego budżetu Unii Europejskiej, jedynym zwycięzcą rozdziału środków jest Polska, bo dostaliśmy więcej, niż w poprzedniej kadencji. Jeśli to jest skandaliczne zachowanie ministra rolnictwa i rządu, to ja gratuluję dobrej oceny i kondycji naszym przeciwnikom z PiS - ironizował Biernat.

Jak dodał, retoryka PiS jest niezmienna od lat: zły rząd, źli ministrowie, politycy PiS wmawiają ludziom, że rząd jest do niczego i nic nie robi. - Oczywiście politycy PiS przekonują, że zrobiliby wszystko dużo lepiej. Wniosek PiS jest czysto polityczny, niezwiązany z rzeczywistością, po prostu niepoważny - podkreślił polityk PO.

Także poseł PSL, b. minister rolnictwa Marek Sawicki powiedział, że wniosek PiS to "zwykła gra polityczna" i "bicie piany". - To nie jest wniosek merytoryczny, tylko polityczny. PiS niech się bije we własne piersi i tłumaczy z własnych oszustw, jak np. kwestia reformy cukru. Polska ma w sumie na Wspólną Politykę Rolną i politykę spójności - przy malejącym budżecie unijnym - większe pieniądze, nie można okłamywać ciągle ludzi, że te pieniądze są mniejsze - podkreślił.

Klub PiS złożył dziś w Sejmie wniosek o odwołanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stanisława Kalemby. Według PiS Kalemba wprowadził w błąd Sejm i oszukał polskich rolników oraz opinię publiczną w sprawie zwiększenia środków na unijną Wspólną Politykę Rolną. Jak podkreślili politycy PiS, szef resortu rolnictwa "wielokrotnie zapewniał, że dzięki bardzo dobremu dla Polski wynikowi negocjacji", środki na WPR dla Polski będą znacząco wyższe w porównaniu z unijnym budżetem na lata 2007-2013. Tymczasem - stwierdzają politycy PiS - w świetle danych przekazanych przez ministra finansów w rządowym projekcie nowelizacji budżetu na 2013 r. "wielkość nakładów na WPR w 2015 roku w porównaniu do 2013 roku ma być o ponad 9 miliardów złotych niższa".