Poseł do Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki przyszedł na posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, aby upewnić się co do ważnej kwestii:

- Chciałbym zapytać przedstawicieli rządu, czy rząd w jakimkolwiek dokumencie – czy w oficjalnych dokumentach, skierowanych do Komisji Europejskiej czy do Rady – użył argumentu prawnego, mówiącego o tym, że nierówność dopłat bezpośrednich jest dyskryminacją polskich rolników, sprzeczną z art. 18 i art. 40 ust. 2 traktatu? Czy te artykuły gdziekolwiek zostały oficjalnie wskazane przez rząd Rzeczypospolitej? Jeden z tych artykułów mówi – tylko przypomnę, bo państwo to oczywiście świetnie znają, ale gwoli przypomnienia – jeden z nich mówi o zakazie dyskryminacji ze względu na przynależność narodową, a drugi mówi o zakazie dyskryminacji producentów rolnych.

Jak podkreślił, właśnie te artykuły traktatu zostały przywołane w uchwale Sejmu z 25 kwietnia zeszłego roku, a także w uchwale Senatu z 16 lutego 2012 r.

- A więc w pewnym sensie Sejm i Senat wyposażył rząd w amunicję. Czy zatem z tej amunicji rząd skorzystał, powołując się na te dwa artykuły? – dopytywał Czarnecki.

Również europoseł Janusz Wojciechowski potwierdził potrzebę wysuwania tego argumentu:

- Nierówność dopłat jest dyskryminacją, sprzeczną z traktatem. Do tej pory nie spotkałem się z dokumentem, nie miałem w ręku dokumentu rządowego, który by to wyraźnie eksponował. A nawet słyszałem niepokojące wypowiedzi przedstawicieli rządu, próbujących jakby zanegować to, że to jest dyskryminacja. To jest dyskryminacja! A już zupełnie nie rozumiem takiego argumentu, który słyszałem z ust przedstawicieli rządu, że jak Niemiec ma gospodarstwo w Polsce, to ma takie same dopłaty, jak polski rolnik. W związku z czym to nie jest dyskryminacja. No, to jest dyskryminacja, bo nie chodzi o narodowość, tylko o przynależność państwową. Przynależność państwową gospodarstwa. I jest to ewidentna dyskryminacja.

Zofia Krzyżanowska, radca generalny w MRiRW, podkreśliła, że wszystkie wypowiedzi ministra podczas Rady Ministrów są publiczne i znane.

- Minister zaczynał wypowiedź – zarówno w listopadzie, jak i w grudniu – od kwestii wyrównania dopłat i o naszym właśnie parlamentarnym dokumencie, który go zobowiązuje do tego, żeby tak to stanowisko prezentował – zapewniała Krzyżanowska.