Związek Zawodowy Centrum Narodowe Młodych Rolników Zarząd Lubuski wystosował list otwarty adresowany do ministra rolnictwa. Stwierdza w nim, że ograniczenia przyjęte w programie  pomocy po wymarznięciach są niekorzystne dla poszkodowanych.

- Minister ograniczył pomoc – mówi Rafał Nieżurbida. - Dlaczego została wyjęta z pomocy grupa roślin przeznaczanych na pasze? Przecież jeśli rolnik ma 70 sztuk bydła i same łąki, które mu wymarzły, nie otrzyma pomocy, chociaż nie będzie miał czym wykarmić zwierząt. Spadku dochodowości nie wykaże. Podobnie ten, któremu wymarzły truskawki czy maliny posadzone, zanim upłynęło 5 lat. Przecież rolnik ponosi koszt nasadzeń i ma straty środków trwałych, które nie będą uwzględnione przy pomocy.

Zdaniem rolników, potrzebne jest uzupełnienie pomocy i uwzględnienie wszelkich zniszczonych upraw oraz traktowanie truskawek i malin jako środków trwałych.

Podobał się artykuł? Podziel się!