- Brałem udział w tym roku w zdjęciu z rynku jabłek w ramach rekompensat z Unii, było to w ramach tak zwanej I tury, która zakończyła się chyba 15 października – opowiada nam czytelnik. - Część jabłek biodegradowałem, część oddałem na cele charytatywne, ze względu na krótki termin tego działania, cześć jabłek przechowałem dla organizacji charytatywnej do początku stycznia i wtedy im przekazałem, choć formalnie jabłka były ich już 15 października. Po przekazaniu jabłek w styczniu, miałem jeszcze kontrole, mierzyli mi działki i zapewniali mnie ludzie z ARR, że pieniądze będą w styczniu, potem mnie zapewniali, że będą w lutym, teraz już nic nie zapewniają, tylko każą czekać, ale ja nie mogę czekać, wszystkie jabłka tam oddałem, nic nie sprzedałem na rynek, więc nie zarobiłem nawet złotówki, nie mam pieniędzy na raty kredytu, nie mam pieniędzy na nawozy i opryski, które już praktycznie są potrzebne, niedługo nie będę miał nawet na jedzenie, a ludzi w ARR i ministerstwie to nic nie interesuje, mam nadzieje, że coś zrobicie w tej kwestii, chyba na waszym portalu jakiś czas temu czytałem, że wszystkie pieniądze w pierwszej tury będą wypłacone do końca lutego, chyba wiceprezes ARR tak mówił…

A co ARR mówi teraz? Nie wiadomo, bo dodzwonić się trudno…

- Dziś znowu tam dzwoniłem, do ARR do centrali, to mi kazali dzwonić do oddziału terenowego, do kierownika lub osoby, która się zajmuje moim wnioskiem. Do tej osoby się dodzwoniłem, to mi powiedziano, że jeszcze decyzji nie ma, nie wiadomo kiedy będzie i nie może mi żadnych informacji udzielić, a do kierownika nie można się dodzwonić - słyszymy.

Postanowiliśmy pomóc w uzyskaniu informacji.

- Wszyscy rolnicy którzy złożyli wnioski i otrzymali pozytywną decyzję oraz przekazali owoce czy warzywa do organizacji charytatywnej otrzymali rekompensaty – dowiadujemy się w ARR. – Pan, który zgłosił się do Redakcji również otrzyma należną rekompensatę po przekazaniu owoców do organizacji charytatywnej – dowiedzieliśmy się.

- Przecież wszystkie owoce oddałem w styczniu – dziwi się czytelnik. – Co jeszcze mam oddać?

Czytelnik zainwestował też pieniądze w transport i opakowania. Nieoficjalnie dowiedział się w ARR, że trwają kontrole w organizacjach charytatywnych i po ich zakończeniu będzie miał wypłacone pieniądze.