Dotyczy to zarówno warunków życia na wsi, jak i rozwoju tak ważnego działu gospodarki, jakim jest rolnictwo.

- Nie usłyszeliśmy, jak zwiększyć dochody w rolnictwie, pamiętając o utrzymującym się dysparytecie rodzin rolniczych i nierolniczych  - mówił poseł Jan Krzysztof Ardanowski.-  Nie usłyszeliśmy, dlaczego fiaskiem, ba, klęską zakończyło się mówienie o wyrównywaniu dopłat bezpośrednich. Stanowisko Komisji Europejskiej z 12 października nie pozostawia właściwie żadnych złudzeń. Mimo wypowiedzi pana premiera i jego ministra w kampanii wyborczej polscy rolnicy będą nadal gorzej traktowani w ramach tej samej Unii. Jak w tym kontekście traktować wypowiedź pana premiera z godz. 12, myślę o exposé, że intencją rządu jest, aby być w centrum Europy, być realnym, głównym graczem na scenie europejskiej, a nie znaleźć się na marginesie, na peryferiach albo poza Unią Europejską? Co zostało z tego snu o potędze?

Zdaniem posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego, najważniejsze pytania po wypowiedzi premiera pozostały bez odpowiedzi:

- Nie usłyszeliśmy, dlaczego rząd koniecznie chce uszczęśliwić Polaków organizmami GMO, próbując per fas et nefas, wprowadzić uprawy roślin GMO do Polski, choć najważniejsze kraje rolnicze Unii, w tym Niemcy i Francja, wprowadzają zakazy uprawy GMO, pokazując ich szkodliwość. Czy rząd ulega naciskom międzynarodowych koncernów nabijających sobie kabzę kosztem konsumentów i rolników? Pytań można postawić więcej: o stan oświaty na wsi, w tym oświaty rolniczej, niszczenie doradztwa rolniczego, rozrost administracji, w tym wzrost zatrudnienia w agencjach rządowych. Problemów na wsi jest wiele. Co usłyszeliśmy z ust pana premiera? Usłyszeliśmy, że rolnicy zostaną obłożeni składką zdrowotną, bo zdaniem rządu gospodarstwo 6-hektarowe przynosi dochody, którymi trzeba się podzielić z państwem. Usłyszeliśmy, że zostanie wprowadzony podatek dochodowy w rolnictwie, poprzedzony obowiązkową rachunkowością. Usłyszeliśmy, że docelowo rząd odejdzie od KRUS-u, mimo że oddzielne systemy zabezpieczenia społecznego dla rolników z powodzeniem funkcjonują w wielu krajach Europy i świata, a KRUS w Polsce działa dobrze. Mało pan premier powiedział o wsi i rolnictwie, a wydaje się, jeżeli chodzi o intencje tego rządu, że pod adresem wsi powiedział bardzo dużo.

Według Ardanowskiego, jedynym czytelnym zamiarem rządu jest oszczędzanie kosztem rolników:

- Zastanawiałem się na koniec, co mogłoby być mottem planów rządu wobec rolników. Przychodzi mi na myśl cytat z Dantego – napis na bramie piekieł – porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie. Dedykuję ten cytat jako motto przede wszystkim politykom PSL. Jestem zszokowany, że klub PSL, jak to wynika z wypowiedzi przewodniczącego, akceptuje taką politykę wobec wsi. (…) Czy wieś ma być zatem chłopcem do bicia, by pan premier mógł wykazać twardość i determinację w szukaniu oszczędności? Wieś na to sobie nie zasłużyła.

Podobał się artykuł? Podziel się!