W poprzedniej edycji programu dotacje nie zawsze trafiały tam gdzie powinny. Aby dostać 50 tys. premii, wystarczyło mieć hektar ziemi. Z łatwością można też było obejść przepisy ubezpieczenia w KRUS-ie.

W efekcie dotacje trafiały do osób, które kupiły hektar ziemi, a nie dostawali ich rolnicy, których wnioski były zbyt długo rozpatrywane i minął im rok od przejęcia gospodarstwa.

Marek Krysztoforski, MODR w Radomiu: - w starym programie dopuszczono zbyt wiele osób, które nie pochodziły z gospodarstwa nie zajmowały się rolnictwem. W nowym z kolei zablokowano niektórym młodym rolnikom korzystanie.

Teraz przepisy bardzo zaostrzono. Aby otrzymać premię, trzeba być właścicielem gospodarstwa o powierzchni, co najmniej średniej krajowej lub wojewódzkiej nie dłużej niż 14 miesięcy. Zdaniem rolników ,wymóg posiadania prawie dziesięciohektarowego gospodarstwa na terenach, gdzie średnia jest o połowę mniejsza, to absurd.

Wiktor Szmulewicz, Krajowa rada Izb Rolniczych: - nie zawsze gospodarstwo duże, bo są gospodarstwa specjalistyczne produkujące warzywa czy owoce musi posiadać to średnią, a jest wydolne ekonomicznie i może być przyszłością dla tych młodych ludzi.

Do tej pory wnioski o przyznanie premii złożyło niecałe 2 tys. rolników. To zaledwie kilkanaście procent z przewidzianej kwoty do rozdysponowania. Dlatego zdaniem Krajowej Rady Izb Rolniczych przepisy trzeba zmienić.

Wiktor Szmulewicz, Krajowa rada Izb Rolniczych: - te rygory jak dzisiaj widać nie spełniają oczekiwań, którym to działanie miało służyć, bo miało to być premia dla tych ludzi, którzy chcą zostać na wsi, a przy tak małej ilości wniosków złożonych świadczy o tym, ze musimy się zastanowić i te kryteria złagodzić.

Według resortu rolnictwa na razie nie ma potrzeby zmiany przepisów dotyczących wielkości gospodarstwa. Tym razem pieniądze powinny trafić tam, gdzie powinny.

Dariusz Wojtasik, prezes ARIMR: - nabór wniosków odbywa się bardzo płynnie, zainteresowanie jest bardzo duże, uzyskaliśmy w ostatnim czasie akredytację, co nas bardzo cieszy, czekamy tylko, jeśli chodzi o to działanie, na rozporządzenie ministra finansów.

Wnioski od rolników, którzy już mają gospodarstwa będą przyjmowane do końca czerwca. Potem ruszy nabór dokumentów od tych, którzy dopiero zamierzają przejąć ziemię.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!