O wsparcie mogą ubiegać się osoby, które są już właścicielami gospodarstw ale nie dłużej niż 14 miesięcy. Liczy się także wiek nie mniej niż 18 i nie więcej niż 40 lat. Kolejny ważny wymóg to powierzchnia gospodarstwa. W zależności od rejonu kraju musi być to średnia wojewódzka lub krajowa. Np. na Mazowszu jest to blisko 10 ha. Chętnych na 50 tys. zł wsparcia nie brakuje.

Ireneusz Cholewa, Żeleźniki: - pierwsi stali od niedzieli. Jan Kania Lipniki: - lista założona była, żeby nie było bałaganu.

Rolnicy wiedzą już na co chcieliby przeznaczyć pieniądze. Arkadiusz Wieczorek, Sieraków: - mam zamiar kupić dwie maszyny tak, że spożytkuje na pewno dobrze.

Regionalne oddziały Agencji Restrukturyzacji przez najbliższe trzy dni będą pełnić dyżury do godziny 20.00.

Grażyna Wereszczyńska, Mazowiecki Oddział Regionalny ARiMR: - zainteresowanie jest bardzo duże, natomiast jest możliwość złożenia wniosku pocztą poleconą lub kurierem, stąd też mniejsze zainteresowanie bezpośrednim złożeniem, ponadto wnioskodawcy mają możliwość złożenia wniosku w biurze powiatowym.

Dariusz Wojtasik, prezes ARiMR: - nie ma żadnych kolejek w żadnym z województw, najwięcej wniosków będzie na Mazowszu, bo to największe województwo. Natomiast w pozostałych województwach sytuacja jest opanowana, nie ma żadnych kolejek.

W pierwszym naborze do rozdysponowania jest 550 mln zł. Powinno to wystarczyć dla ponad 11 tys. młodych rolników. Największe limity ustalono w województwach mazowieckim, wielkopolskim i lubelskim, najniższy w lubuskim.

W siedzibie agencji restrukturyzacji w Poznaniu, na otwarcie biura czekało w poniedziałek przed ósmą ok. 60 osób. Przyjmowanie dokumentów wygląda tak jak w listopadzie, kiedy rolnicy składali wnioski na inwestycje w gospodarstwach. Obsługa jednej osoby zajmuje ok. 15 minut.

W Wielkopolsce na 50-tys. premię ma szansę w tym roku ok. 1400 osób. Do podziału jest ponad siedemdziesiąt mln zł. Urzędnicy są przekonani, że wystarczy dla wszystkich chętnych, bo zmieniły się kryteria. Pieniądze może dostać rolnik, którego gospodarstwo jest nie mniejsze od średniej wojewódzkiej. W Wielkopolsce to 13 ha i 37 arów.

Źródło: Dorta Florczyk, Beata Mes/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!