Burmistrza miasta i gminy Łosice z Mazowsza nie trzeba przekonywać do unijnych funduszy. Bez dotacji z poprzedniego programu nie udałoby się zrealizować najważniejszej inwestycji, czyli modernizacji oczyszczalni ścieków.

Janusz Kobyliński, burmistrz miasta i gminy Łosice: - Ponieważ zanieczyszczała strasznie rzekę Toczną, która jest dopływem Bugu i mieliśmy naliczane ogromne kary przez wojewódzki inspektorat ochrony środowiska.

Gmina zamierza także ubiegać się o środki z nowego programu. Potrzeb jest wiele, ale najważniejsza to budowa przydomowych oczyszczalni ścieków we wszystkich wsiach. Uzyskanie dotacji nie będzie jednak łatwe.

- Te pieniądze wymagają ogromnej dokumentacji ogromnej sprawozdawczości jak też wyjazdów w celu uzupełnienia tych dokumentów i ze spełnieniem wymogów, które są – mówi Kobyliński.

Zdaniem resortu rolnictwa w nowych programach uproszczono to, co było możliwe. Wiele wymogów jednak musiało pozostać.

Henryk Kowalczyk, wiceminister rolnictwa: - Muszą być zachowane trwałości inwestycji, muszą być zachowane własności gruntów, projekty techniczne i wszystko to, co wymaga prawo budowlane.

Urzędy gmin będą mogły ubiegać się o zwrot 75 proc. kosztów inwestycji z dwóch programów pomocowych. Pierwszy ma zapewnić poprawę warunków życia na wsi. Jest to budowa i modernizacja wodociągów, kanalizacji, zagospodarowanie odpadów komunalnych oraz wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych.

Drugi program to tak zwana odnowa wsi. A dokładnie chodzi o poprawę wizerunku gminy. Może to być remont zabytków lub budowa nowych obiektów na przykład sportowych.

- Natomiast w PROWIE nie jest przewidziane wsparcie na budowę dróg gminnych. Tego można się spodziewać w regionalnych programach operacyjnych. - mówi Kowalczyk.

Wnioski na działania skierowane do samorządów będą przyjmowały i rozpatrywały urzędy marszałkowskie.

Źródło: Agrobiznes