W ostatnich tygodniach opozycja wielokrotnie krytykowała rząd za opóźnienia przy opracowaniu i przyjęciu Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. To bardzo ważny dokument. Bez niego nie będzie można wydać 16 miliardów euro unijnej pomocy dla polskiej wsi.

Tymczasem rząd deklarował, ze wszystko jest w najlepszym porządku. Dokumenty zostały złożone w Komisji Europejskiej, a Sejm w ekspresowym tempie przystąpił do prac nad ustawą, dzięki, której PROW stałby się obowiązującym w Polsce prawem. Jesteśmy przygotowani by działania, które są kontynuacją tymczasowych, uruchomić niezwłocznie po przyjęciu przez Komisję Europejską PROW-u. Spodziewam się, że może to być około kwietnia – maja. Czyli jak na 7 letni program opóźnienie nie byłoby duże – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski wiceminister rolnictwa.

Nieoficjalne informacje z Brukseli mówiły, że Komisja Europejska zaakceptuje PROW jeszcze w marcu. Ale nie wykluczone, że rząd będzie musiał wycofać dokumenty, aby wprowadzić do nich jedną, ale dość zasadniczą poprawkę. Gdy ustawa o PROW-ie trafiła do Senatu senatorowie uznali, że należy zwiększyć listę unijnych programów pomocowych i dopisać do niej wcześniej skreślony przez rząd program pomocy dla gospodarstw niskotowarowych.

Poprawka Senatu będzie teraz głosowana przez Sejm. Rząd będzie namawiał posłów, aby ją odrzucili. Jeżeli tego nie zrobią Program Rozwoju Obszarów Wiejskich może opóźnić się o kolejne 6 miesięcy.

Źródło: TVP/ Redakcja Rolna

Podobał się artykuł? Podziel się!