Ardanowski podkreślił, że było za późno na interwencję: - Przegraliśmy, ale to pana nie obciąża.

Posłowie wyrazili nadzieję, że minister Kalemba nie będzie tak jak jego poprzednik przyjmował kapitulanckiej postawy wobec walki o zrównanie dopłat bezpośrednich. Pytali o możliwość odwołania do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w kwestii modulacji w tym roku.

Europoseł Janusz Wojciechowski wskazał na argument prawny, który powinien być podnoszony w walce o równe dopłaty: - Nierówność dopłat po 2013 roku narusza traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Dopłaty nierówne po 2013 r. oznaczają dyskryminację. Nie można zgodzić się na nierówne dopłaty, bo ta nierówność narusza traktat o funkcjonowaniu UE.

- Nieporozumieniem jest oparcie się na płatnościach historycznych  - tak minister Stanisław Kalemba podsumował dyskusję o dopłatach. Uznał, że otrzymujemy ok. 80 proc. średniej unijnej dopłat, co jest następstwem przyjęcia plonu referencyjnego na poziomie 3 t, podczas gdy Francja, Niemcy mają go na poziomie 6 t. Gdyby to urealnić, mamy dziś blisko 4 t.