Poradniki o zasadach chronienia zwierząt gospodarskich przed wilkami otrzymały w ostatnich dniach wszystkie urzędy gmin i powiatowi lekarze weterynarii na Warmii i Mazurach. Mają je rozpropagować wśród właścicieli gospodarstw rolnych, aby ograniczyć szkody spowodowane przez te drapieżniki.

Jak powiedział Paweł Janczyk z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, jest to pierwsza na tak dużą skalę akcja informacyjna służąca podniesieniu świadomości rolników odnośnie do ochrony zwierząt przed wilkami. Drapieżniki te wyrządzają wiele szkód w pogłowiu zwierząt hodowlanych.

W regionie dochodzi co roku średnio do 50 ataków wilków na bydło i owce. Jednak w ub. roku o nasileniu takich ataków alarmowali rolnicy z gminy Dubeninki przy granicy z Litwą i Rosją. Władze tej gminy wystąpiły o zgodę na odstrzał, ale jej nie uzyskały. Wilki z Mazur wędrowały też na Mazowsze, gdzie atakowały bydło we wsiach położonych na skraju Puszczy Kurpiowskiej.

Według przyrodników do większości ataków dochodzi wtedy, gdy wypas prowadzony jest w pobliżu lub wewnątrz lasu, a inwentarz zostawiony jest bez dozoru. Zgodnie z przepisami rolnikom nie przysługuje odszkodowanie za szkody wyrządzone przez wilki, jeżeli zagryzione zwierzę pozostawało bez opieki od zachodu do wschodu słońca.

Dlatego w materiałach rozsyłanych przez RDOŚ przypomniano podstawowe zasady zabezpieczenia zwierząt hodowlanych przed wilkami. Przyrodnicy zaapelowali do rolników, by zaganiali zwierzęta na noc do zagród i obór.

Miejsce wypasu powinno być zabezpieczone tzw. pastuchem elektrycznym lub siatką, tak by wilk nie mógł przejść pod ogrodzeniem, ani go przeskoczyć. Przyrodnicy zalecają stawianie płotu o wysokości minimum 1,8 m i dodatkowo wkopanie go w ziemię na głębokość 0,5 m. Dodatkowo należy zamontować przy pastwisku fladry, czyli chorągiewki odstraszające drapieżniki. "Innym sposobem zabezpieczenia zwierząt, zwłaszcza stada owiec, jest zakup wyszkolonego psa stróżującego" - napisano w poradniku.

W materiałach dla rolników przypomniano też, że wilk jest w Polsce gatunkiem chronionym, co oznacza, że jakakolwiek ingerencja w życie tego gatunku bez zezwolenia ministra środowiska jest zagrożona karą. W woj. warmińsko-mazurskim liczebność tych drapieżników szacowana jest na 120-130 osobników. Występują one głównie w Puszczy Rominckiej, Boreckiej, Piskiej i Napiwodzko-Ramuckiej, Lasach Skaliskich oraz na Wysoczyźnie Elbląskiej.

Wilki polują głównie na jelenie, sarny i młode dziki; zwierzęta gospodarskie stanowią zaledwie 2-3 proc. ich diety. Ocenia się, że polowań na bydło i owce dokonuje prawie połowa wszystkich watah, ale tylko 15 proc. z nich zabija więcej niż pięć zwierząt gospodarskich rocznie. Wilki nie stanowią zagrożenia dla ludzi.

Właściciele gospodarstw, w których wilki wyrządziły szkody, mogą się ubiegać o rekompensaty. Szkody są wyliczane na podstawie wniosków zgłaszanych przez gospodarzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!