Jego zdaniem wątki dotyczące renacjonalizacji nie są przedmiotem merytorycznej dyskusji o reformie.

- W propozycji, którą przedstawił komisarz do spraw rolnictwa, nie ma takich elementów. Dyskutujemy konkretnie o propozycjach, które już są bardzo mocno zaawansowane. Przede wszystkim: silna polityka rolna z podziałem na dwa filary, w pierwszym dopłaty do dochodów rolniczych, a w drugim wsparcie rozwoju obszarów wiejskich. Nowy element to jest tak zwane "zazielenienie" polityki rolnej, czyli obowiązkowe wymogi, które by powodowały, że polityka ta będzie pozytywnie wpływała na środowisko naturalne - uważa Plewa. 

Reforma powinna doprowadzić do bardziej sprawiedliwej redystrybucji dopłat bezpośrednich.

W tej chwili na sposobie rozdzielania dopłat ciążą zaszłości historyczne w postaci przyjęcia tak zwanego plonu referencyjnego, czyli wydajności z hektara jako podstawy do ustalenia wysokości tego rodzaju wsparcia.

W odniesieniu do nowych krajów uijnych plon referencyjny został przyjęty na bardzo niskim poziomie, czego następstwem są mniejsze dopłaty niż w krajach "starej" piętnastki. Jerzy Plewa uważa, że można tu oczekiwać nowych rozwiązań, przypomina, że "komisarz Dacian Ciolos zapowiedział odchodzenie od historycznych płatności, więc jest to dobra wiadomość".

Przeprowadzenie zmian dotyczących dopłat bezpośrednich, które mogłyby usatysfakcjonować rolników z nowych krajów unijnych będzie jednak bardzo  trudne, podkreśla poseł PSL Stanisław Kalemba z sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Takie wnioski płyną jego zdaniem między innymi z treści komunikatu ogłoszonego przez Brukselę po przeglądzie Wspólnej Polityki Rolnej jesienią ubiegłego roku. "Oczywiście są tam rozważane różne propozycje, natomiast jedyna konkretna informacja jest taka, że nie ma zgody Komisji Europejskiej na równe płatności obszarowe w całej Unii."

W korzystne dla nowych krajów unijnych wyrównanie dopłat wątpi też poseł PiS Krzysztof Jurgiel, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Uważa on, że w Polsce należy realizować Narodową Politykę Rolną, wyznaczaną przez konstytucyjną zasadę zrównoważonego rozwoju, a jej mechanizmy powinny być zapisane w programach tworzonych na gruncie krajowym.

Jak wyjaśnia Jerzy Plewa, zastępca dyrektora generalnego Dyrekcji do spraw Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich Komisji Europejskiej, odbyły się już konsultacje społeczne dotyczące reformy Wspólnej Polityki Rolnej, została też przedstawiona propozycja Komisji.

Teraz ta propozycja jest oceniana. Dyskutuje się nad nią w Radzie Europejskiej. Ostatecznie o kształcie Wspólnej Polityki Rolnej zadecydują ministrowie rolnictwa krajów członkowskich i Parlament Europejski. W końcu czerwca zostanie ogłoszona propozycja dotycząca unijnego budżetu po roku 2013, co pozwoli ocenić, jakie będą ramy finansowe wsparcia udzielanego rolnictwu.