Ustosunkowując się do wypowiedzi dotyczących sytuacji kryzysowej na rynku trzody chlewnej, wywołanej ASF, minister Marek Sawicki stwierdził w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, że Polska zabiegała w UE o większą i dłużej trwającą pomoc dla hodowców. Komisja Europejska ograniczyła jednak środki do okresu 3 miesięcy i nie chce zgodzić się na dłuższe wypłacanie rekompensat.

Jak mówił Sawicki, w strefie najbliższej dwóch gospodarstw z ASF, gdzie było 7 sztuk świń i 1 sztuka świń, wybito całe stada – 300 sztuk.  W pozostałym obszarze prowadzona jest bioasekuracja.

Na ukończeniu są prace nad nowym systemem bioasekuracji. Minister zapowiedział, że przewiduje on rekompensatę za 3 lata produkcji dla rolników dobrowolnie rezygnujących z hodowli trzody. Natomiast jeśli rolnik będzie zmuszony decyzją lekarza weterynarii do wybicia zwierząt, wówczas otrzyma rekompensatę tylko za usunięte sztuki, bez opłaty za rezygnację z produkcji.

Sawicki podkreślił, że w hodowli trzody musimy być może poszukać innych form pracy i współpracy – jak w rynku drobiu. Jako chałupniczą określił produkcję trzody na Podlasiu, gdzie jest tylko kilka produkcyjnych gospodarstw. Produkcja mleka, pieczarek na Podlasiu lepiej się udaje - stwierdził.

KRiRW nie domaga się jednak przedyskutowania problemów rolnictwa na forum Sejmu - za tym opowiedziało się tylko 6 posłów, 11 było przeciw.