PRZEGLĄD PRASY: Wskazuje on, że z dużej części tych środków skorzystają branże zaopatrujące rolników oraz branża rolno-spożywcza, która notuje już dodatnie saldo wymiany handlowej.

Podobnego zdania jest Jacek Męcina, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan". Fundusze przyczynią się do przyspieszenie niezbędnych zmian w polskim rolnictwie - mówi Męcina. Ekspert zwraca uwagę, że z jednej strony zwiększy się konsumpcja na polskiej wsi, ale, co ważniejsze, poprawia się wydajność rolnictwa. Dopiero komasacja gruntów rolnych połączona ze specjalizacją pozwala na wyciągnięcie wsi z zapaści - uważa Męcina. Zaznacza, że są to w głównej mierze pieniądze unijne, dzięki czemu polski budżet nie jest obciążony.

Od wejścia Polski do UE sytuacja rolnictwa z roku na rok się poprawia. Dochód polskiego rolnika w 2006 r. wzrósł o 10,6 proc. i był to jeden z najlepszych wyników w całej Unii, dla której średnia wyniosła 3,2 proc. Na razie jednak polskie rolnictwo, pomimo sporej dynamiki dochodu, wciąż odbiega od unijnych standardów. W 2005 roku w Polsce w rolnictwie pracowało ok. 16 proc. ogólnej liczby zatrudnionych, natomiast w UE było to ok. 5 proc. Dodatkowo, plagą polskiego rolnictwa jest bardzo duże rozdrobnienie. Średnia powierzchnia użytków rolnych w gospodarstwach o powierzchni powyżej 1 ha w 2005 roku wynosiła 8,7 ha.

W polskich warunkach dopiero gospodarstwa mające ok. 30- 50 hektarów przynoszą dochód porównywalny do dochodów w pozostałych branżach, jak usługi i produkcja - uważa prof. Wilkin.

Źródło: Parkiet