Pierwsze renty strukturalne finansowane z programów na lata 2004-2006 były wyjątkowo atrakcyjne. Za oddanie ziemi następcy rolnik mógł liczyć nawet na półtora tysiąca złotych miesięcznie.

Podczas opracowywania szczegółów Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 uznano, że takie renty są zbyt hojne i należy je zmniejszyć, aby mogło z nich skorzystać więcej rolników. Wyliczono więc, że renta powinna wynosić średnio 900 złotych. Taka decyzja nie podoba się obecnej opozycji, która podczas jednego z ostatnich wydań programu rolniczego „Tydzień” ustami wicemarszałka Sejmu zapowiedziała zmiany.

Wojciech Olejniczak, przewodniczący SLD: - Dzisiaj muszę powiedzieć jasno i precyzyjnie: po wyborach do tej sprawy wrócimy i podniesiemy wysokość rent strukturalnych do wysokości dzisiejszych rent.

Ten pomysł od razu zyskał poparcie innych ugrupowań opozycyjnych. Marek Sawicki, poseł PSL: - Ja uważam, że to był bardzo dobry pomysł i poprzedni program był programem zachęcającym rolników do przekazywania ziemi.

Prawo i Sprawiedliwość broni jednak decyzji podjętej jeszcze, za rządów Andrzeja Leppera.

- To jest pomysł kampanii wyborczej, więc ja powiem szczerze - dla nas jako związkowiec bym to samo chciał, ale projekt został uznany przez Komisję Europejską – mówi Jerzy Chróścikowski, senator PiS, NSZZ RI „Solidarność”.

Ale oprócz uzgodnień z Komisją Europejską jest jeszcze jeden problem. Skąd wziąć pieniądze na podwyższenie rent. Teoretycznie jest to możliwe, ale najpierw trzeba byłoby zabrać odpowiednią kwotę z puli pozostałych 19 działań PROW-u lub ograniczyć liczbę rolników, którzy już się zgłosili po renty.

- Jeśli teraz ktoś chciał decydować o tym, żeby zwiększyć renty strukturalne to pytam się jakich pieniędzy i których rolników należałoby wykluczyć z tych rent – mówi Henryk Kowalczyk, wiceminister rolnictwa.

Renty strukturalne rolnicy będą otrzymywać do 65 roku życia.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!