Oprócz zamieszania związanego z tym, co minister Marek Sawicki chciał powiedzieć o rolnikach, a co powiedział, mamy też drugie, związane z kwestią uruchomienia pieniędzy dostępnych w UE jako rezerwa kryzysowa.

Po tym, jak europoseł Janusz Wojciechowski zarzucił ministerstwu Rolnictwa i całemu rządowi nienależycie odpowiednie starania o uzyskanie pomocy z tytułu rezerwy kryzysowej,poprosiliśmy MRiRW o komentarz. To najpierw przysłało obszerny opis starań ministra Sawickiego o rekompensaty:

„Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, z chwilą ogłoszenia przez Rosję zakazu wwozu do tego państwa z dniem 1 sierpnia 2014 r. niektórych polskich owoców i warzyw, już 31 lipca 2014 r. wystosował pismo do Komisarza ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich,  Daciana Ciolosa, w którym poinformował o potencjalnych stratach producentów sektora owoców i warzyw i jednocześnie wystąpił z wnioskiem o podjęcie pilnych działań w celu uruchomienia środków pomocowych. Konieczność pilnych działań wynikała z realnych strat, jakie zaczęli ponosić producenci warzyw dojrzewających w sierpniu i niedających się długo przechowywać, takich jak pomidory, ogórki, papryka czy kalafiory. Biorąc pod uwagę termin prowadzenia prac nad mechanizmem nadzwyczajnego wsparcia, oczywiste było, że środki przeznaczone na rekompensaty będą pochodzić z rezerwy kryzysowej przeznaczonej na tego typu sytuacje kryzysowe w budżecie na 2014 r.

Po rozszerzeniu embarga na wszystkie produkty tego sektora i na wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej z dniem 6 sierpnia 2014 r., Komisja podjęła prace nad analizą sytuacji rynkowej i możliwego wpływu rosyjskiego embarga na ceny. Z punktu widzenia Polski, istotne było pilne przyjęcie systemu umożliwiającego wypłatę rekompensat z powodu kryzysu na rynku i bezpośredniej niemożności sprzedaży tych produktów na rynek rosyjski. Komisja przeznaczyła na nadzwyczajne wsparcie sektora owoców i warzyw 125 mln euro, jednak zapewniała, że są to środki wstępne i obiecywała udostępnienie środków z rezerwy kryzysowej na 2014 rok. Jednakże niektóre państwa wnioskowały o rozdysponowanie tej rezerwy, zgodnie z przyjętymi wcześniej ustaleniami, że środki te wrócą do państw członkowskich jako dodatkowe wsparcie do płatności bezpośrednich. Rezerwa na 2014 r. została zatem przesunięta na uzupełnienie płatności bezpośrednich. Obecnie, z uwagi na fakt, że kwota zaplanowana przez Komisję w ramach mechanizmu uregulowanego rozporządzeniem delegowanym nr 932/2014 z dnia 29 sierpnia 2014 r. była niewystarczająca, projektowane są kolejne przepisy umożliwiające zdjęcie nadwyżek niektórych produktów z rynku i wypłacenie za to rekompensat. Nowe rozporządzenie miało być przyjęte 19 września br., ale w Komisji toczy się wewnętrzny spór z jakiego źródła powinny pochodzić środki. Przedmiotem sporu jest tzw. margines budżetu UE w 2015 r.”