O problemach tej grupy młodych rolników pisaliśmy wielokrotnie. Dziś kolejna odsłona konfliktu.

Rolnikowi nie wolno mieć pełnomocnika, który decydowałby „o wszystkich sprawach w gospodarstwie”. Nieruchomości muszą stanowić zorganizowaną całość, aby były uznane za gospodarstwo, a posiadając tylko rozproszone grunty bez budynków, inwentarza, środków transportu nie można wyłącznie za pomocą zabiegów organizacyjnych podjąć procesu działalności wytwórczej w rolnictwie. Prowadząc osobiście, na własny rachunek i we własnym imieniu gospodarstwo, ponosząc koszty, pracując w gospodarstwie i podejmując wszelkie decyzje dotyczące jego prowadzenia należy gromadzić potwierdzające to faktury. Zaskakujące?

To sedno wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wydanego w sprawie dotyczącej zwrotu środków przyznanych z działania „Ułatwianie startu młodym rolnikom” Maciejowi Busłowiczowi, jednemu z młodych rolników, reprezentowanych przez Jakuba Maya. Ponieważ Busłowicz tych warunków nie spełnił, słusznie ARiMR domaga się zwrotu pieniędzy – orzekł sąd.

Wyrok z czerwca zaskoczył młodych rolników. Wszak kwestię możliwości posiadania pełnomocnika już dwukrotnie wyjaśnili przed sądem. Pomoc z „Ułatwiania startu…” przyznano, wiedząc od początku, że gospodarstwo składa się z samej ziemi i przyjęto biznesplan. Faktur nikt nie kazał gromadzić.

- Ukończyłem szkołę rolniczą, wydatkowałem 68 tysięcy na zakup ziemi zgodnie z deklaracją – mówi Maciej Busłowicz. - Przez 2 lata otrzymywałem dotacje unijne do deklarowanych działek, na których realizuję założenia biznesplanu. Komu za wszelką cenę zależy, aby zniszczyć moje gospodarstwo? A może dyrektor ARiMR we Wrocławiu Kazimierz Huk wydał decyzje o przyznaniu mi premii i dopłat z przekroczeniem uprawnień, skoro gospodarstwo bez budynków nie jest gospodarstwem, i winien odpowiadać karnie? Jak zwykle za błędy urzędnika zapłaci beneficjent. Idąc tokiem rozumowania ARIMR oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, każdy młody rolnik nie posiadający budynków gospodarczych winien oddać pieniądze. Żadna osoba, która należy do KRUS, mając 1 hektar przeliczeniowy, a nie posiadając zabudowań gospodarczych, nie powinna być objęta ubezpieczeniem dla rolników, bo nie posiada gospodarstwa rolnego.