- Zaproponowany w nowej perspektywie lat 2014-2020 system „konwergencji”, który mówi o wyrównaniu w danym państwie członkowskim o 30 proc. różnicy pomiędzy stanem obecnym a 90 proc. średniej unijnej jest nie do przyjęcia, tak samo jak nie do przyjęcia jest wyrównanie dopłat dopiero w perspektywie roku 2029.  Bez wyrównania warunków konkurencji nie ma mowy o efektywności a przede wszystkim o sensie reformy WPR - mówi przewodniczący rolniczej "Solidarności" Jerzy Chróścikowski.

Zdecydowanie negatywnie należy ocenić także objęcie całej UE systemem płatności opartym na uprawnieniach (jak obecny SPS) i tym samym wycofanie SAPS w „nowych” Państwach Członkowskich. - Tym, przeciwko czemu jako Związek wielokrotnie protestowaliśmy, jest też likwidacja kwot mlecznych a także limitów cukrowych.  Nie po to reformowano rynek cukru, by teraz znieść limity i narazić naszych producentów i plantatorów na utratę konkurencyjności - dodaje senator PiS.

Reforma WPR nie spełnia jednego z jej podstawowych celów, jakim miało być jej znaczne uproszczenie. 

- Wprowadzenie komponentu zielonego w ramach płatności bezpośrednich z przeznaczeniem 30 proc. płatności bezpośrednich na ten cel, stanowi nałożenie na rolnika nowych zadań bez odpowiedniego zwiększenia środków na ten cel.  Jest kolejny obok wymogów cross-compliance obowiązek dla rolników, który będzie tylko generować dodatkowe obciążenia administracyjne. Także konieczność udowadniania bycia aktywnym rolnikiem nakłada dodatkowe obowiązki. Niestety w konstruowaniu tej reformy, urzędnicy w Brukseli zapomnieli o głosie samych rolników - informuje Jerzy Chróścikowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!