Wynika to z ogromnych różnic w poziomie przyznanych środków na poszczególne województwa. Najwięcej środków do wykorzystania jest w woj. lubelskim, bo ponad 530 mln złotych, przez co szacuje się, że do przyjęcia jest około 4000 wniosków.

Najgorsza sytuacja jest w woj. lubuskim, gdzie na działanie przeznaczono kwotę mniejszą niemal 55-krotnie, bo 9 mln zł. Z tego wynika, że przyjętych może zostać około 48 wniosków. Niewiele lepiej jest w woj. zachodniopomorskim – nieco ponad 12 mln do rozdysponowania, czyli około 60 wniosków.

- Pracując w jednej firmie, obejmując zaledwie północną część woj. lubuskiego, zrobiłem już około 40 ofert na PROW. Jeżeli w innych firmach dzieje się podobnie, to ofert będzie na przykład 300 lub 400, a miejsc jest tylko 48 – mówi Michał Muchajer, koordynator do spraw rolniczych z firmy Agroma z Gorzowa. Firma jest m.in. dealerem ciągników Zetor i McCormick.

Oprócz ciągników dużym zainteresowaniem cieszą się maszyny zielonkowe, co jest związane z naborem wniosków na wsparcie restrukturyzacji produkcji mleczarskiej. – Zainteresowanie jest przede wszystkim na kosiarki, przetrząsarki i zgrabiarki – dodaje Muchajer.