W trakcie prezydencji węgierskiej mówiono o sprawach dopuszczenia GMO i wysokości dopłat bezpośrednich. Posłowie odnieśli się do tego w dyskusji.

- Priorytetową kwestią dla prezydencji węgierskiej w obszarze polityki rolnej była dyskusja dotycząca organizmów zmodyfikowanych genetycznie - powiedziała w Sejmie poseł Agnieszka Pomaska, rekomendując przyjęcie uchwały w sprawie przyjęcia informacji o udziale RP w pracach UE w okresie styczeń–czerwiec 2011 roku. - W Radzie kontynuowano debatę na temat projektu rozporządzenia zmieniającego dyrektywę w zakresie umożliwienia państwom członkowskim ograniczenia lub zakazania uprawy GMO na swoim terytorium. Prezydencja węgierska starała się uzyskać od Rady mandat upoważniający do prowadzenia z Parlamentem Europejskim negocjacji mających na celu uzyskanie porozumienia w pierwszym czytaniu. Brak szerszego poparcia w tym zakresie spowodował, iż w czerwcu 2011 r. prezydencja węgierska przedstawiła jedynie raport z postępu prac, których kontynuowanie przejęła prezydencja polska.

O te sprawy zapytał poseł Kazimierz Gołojuch, Prawo i Sprawiedliwość: - W trakcie prezydencji węgierskiej prowadzona była dyskusja w Radzie w sprawie zakazania upraw organizmów genetycznie zmodyfikowanych na terytorium poszczególnych państw członkowskich. Pytanie: Jakie stanowisko przedłożyła Polska w sprawie raportu dotyczącego GMO, który został przedstawiony w czerwcu 2011 r., i czy polski rząd jest za całkowitym zakazem upraw genetycznie zmodyfikowanych na naszym terytorium? Nadmieniam, że za tym, aby Polska była wolna od GMO, opowiada się prawie 70 proc. naszego społeczeństwa. Podczas prezydencji węgierskiej trwała również dyskusja dotycząca wspólnej polityki rolnej po roku 2013 i w konkluzji Rady ds. Rolnictwa przyjętej w marcu 2011 r. zgodzono się na to, że nie będzie wyrównywania dopłat bezpośrednich w rolnictwie po roku 2013. Pytanie: Dlaczego polski minister rolnictwa zgodził się na te niekorzystne rozwiązania m.in. dla polskich rolników? I drugie pytanie: Co zrobiono podczas naszej prezydencji, aby odstąpić od tych niekorzystnych zapisów dotyczących polskiego rolnictwa?