PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rząd: Polska bez GMO, dopłaty bezpośrednie "bardziej równe"

Rząd: Polska bez GMO, dopłaty bezpośrednie "bardziej równe"

Autor: farmer.pl/MP

Dodano: 22-12-2011 11:01

Tagi:

Sejm przedyskutował sprawozdanie rządu dotyczące udziału Polski w pracach UE w okresie prezydencji węgierskiej.



W trakcie prezydencji węgierskiej mówiono o sprawach dopuszczenia GMO i wysokości dopłat bezpośrednich. Posłowie odnieśli się do tego w dyskusji.

- Priorytetową kwestią dla prezydencji węgierskiej w obszarze polityki rolnej była dyskusja dotycząca organizmów zmodyfikowanych genetycznie - powiedziała w Sejmie poseł Agnieszka Pomaska, rekomendując przyjęcie uchwały w sprawie przyjęcia informacji o udziale RP w pracach UE w okresie styczeń–czerwiec 2011 roku. - W Radzie kontynuowano debatę na temat projektu rozporządzenia zmieniającego dyrektywę w zakresie umożliwienia państwom członkowskim ograniczenia lub zakazania uprawy GMO na swoim terytorium. Prezydencja węgierska starała się uzyskać od Rady mandat upoważniający do prowadzenia z Parlamentem Europejskim negocjacji mających na celu uzyskanie porozumienia w pierwszym czytaniu. Brak szerszego poparcia w tym zakresie spowodował, iż w czerwcu 2011 r. prezydencja węgierska przedstawiła jedynie raport z postępu prac, których kontynuowanie przejęła prezydencja polska.

O te sprawy zapytał poseł Kazimierz Gołojuch, Prawo i Sprawiedliwość: - W trakcie prezydencji węgierskiej prowadzona była dyskusja w Radzie w sprawie zakazania upraw organizmów genetycznie zmodyfikowanych na terytorium poszczególnych państw członkowskich. Pytanie: Jakie stanowisko przedłożyła Polska w sprawie raportu dotyczącego GMO, który został przedstawiony w czerwcu 2011 r., i czy polski rząd jest za całkowitym zakazem upraw genetycznie zmodyfikowanych na naszym terytorium? Nadmieniam, że za tym, aby Polska była wolna od GMO, opowiada się prawie 70 proc. naszego społeczeństwa. Podczas prezydencji węgierskiej trwała również dyskusja dotycząca wspólnej polityki rolnej po roku 2013 i w konkluzji Rady ds. Rolnictwa przyjętej w marcu 2011 r. zgodzono się na to, że nie będzie wyrównywania dopłat bezpośrednich w rolnictwie po roku 2013. Pytanie: Dlaczego polski minister rolnictwa zgodził się na te niekorzystne rozwiązania m.in. dla polskich rolników? I drugie pytanie: Co zrobiono podczas naszej prezydencji, aby odstąpić od tych niekorzystnych zapisów dotyczących polskiego rolnictwa?

- Chcę potwierdzić, oczywiście po raz któryś, że Polska jest przeciwna uprawom GMO - odpowiedział sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz. - Próbowaliśmy pomóc Węgrom w opracowaniu kompromisu z Parlamentem Europejskim w tej sprawie. Oczywiście możemy pracować nad różnymi rozwiązaniami unijnymi, natomiast stanowisko Polski w tej sprawie się nie zmieniło. Wyrównanie dopłat i dlaczego minister Sawicki podpisał się pod konkluzjami prezydencji węgierskiej w marcu? Otóż chciałbym dla pełnego obrazu sytuacji przypomnieć jeszcze raz, że Polska otrzymuje największe w Unii Europejskiej wsparcie dla rozwoju obszarów wiejskich. Przypominam też, że dopiero od stycznia tak naprawdę rozpoczniemy realne negocjacje dotyczące poziomu wsparcia. Jeśli więc chodzi o dopłaty bezpośrednie, to takie stanowisko narodowe będzie prezentowała Polska i rząd polski w przyszłym roku i na pewno uwzględni się w nim kwestię wyrównywania dopłat dla rolników, czyli pierwszego filara polityki rolnej. Zwracam też uwagę dla porządku, że zgodnie z propozycjami Komisji Europejskiej poziom dopłat bezpośrednich w Polsce ma wzrosnąć do 90 proc. średniej unijnej. To jest propozycja Komisji, a negocjacje dopiero się rozpoczynają. Natomiast minister Sawicki zrobił słusznie, podpisując się pod deklaracją 18 krajów, że dopłaty powinny być bardziej równe w Unii Europejskiej. Jeszcze raz powtórzę, uważam, że postąpił właściwie w tej sytuacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • wb 2011-12-25 23:35:15
    Uwazam w ten sposob, jezeli ktos zabrania sadzenia ziarnajakie wyroslo z rosliny zmodyfikowanej genetycznie, bo uwaza ze jest autorem tej rosliny i tylko za jego zgoda mozna z ta roslina robic to na co on zezwoli (pod grozba sankcji) to konsekwentnie powinien sam ponosoc odpowiedzialnosc, poniewaz sam wzial istniejaca rosline, ktorej nie stworzyl i wprowadzil do jej kodu dna zmiane, na ktora nie dostal zgody autora. Wyprodukowal wiec piracka rosline a jak wiadomo piractwo jest zabronione. W zwiazku z powyzszym, jezeli jest obronca prawa autorskiego, powinien zaczac od siebie i zrezygnowac z wprowadzania do obrotu pirackich produktow.
  • wb 2011-12-25 23:25:30
    cep,
    moim zdaniem w dyskusji na GMO sa dwa problemy:
    1) pierwszy, o ktorym dyskutujue sie czesciej, to to ze nie mamy zadnej pewnosci co do tego jak GMO wplynie na nasze zdrowie,
    2) drugi, czesto pomijany (a moim zdaniem cholernie wazny), to to, ze rosliny GMO sa chronione prawem autorskim. Czaisz? Jakis palant wymysli, ze jezeli zmini sobie nawet odrobine kod dna organizmu, to ma prawo opatentowac tak zmodyfikowana zywnosc i zabronic np zbieranai czesci nasion z wychodowanych roslin po to by rolnik mogl jes sobie wysoac ponownie. Rolnik musi kupic za kazdymbrazem ziarno z dnego koncernu, jezeli zbierze ziarno, ktore mu wyroslo i je wysieje to popelnia tzw piractwo rolne (mozna o tym poczytac szukajac w google informacji ba temat piractwa rolnego).
    Wiec to wyglada tak, jakby chciano wyciac z rynku naturalna, dostepna dla kazdego zywnosc, po to zeby zastapic ja zywnoscia opatentowana, ktorej sam nie mozesz sobie wyhodowac bez zgody 'autora'. A to ze autor nie wymyslil od zera kodu dna, wzial od natury to, co dostal za darmo, zmodyfikowal i opatentowal, to juz chyba nie jest piractwem tylko sam nie wiem, rozwojem? Jak zwal tak zwal. Uwazam ze dazenie do patentowania zywnosci i wycinania z rynku nasion naturalnych, ktore mozna sobie zbierac i siac samodzielnie jest jednym wielkim dranstwem. Gdzies jest granica, poza ktora biznes przestaje byc etyczny. Nie widze zadnego powodu, dla ktorego mielibysmy w ustawie pozwolic na przekraczanie tych granic
  • wb 2011-12-25 23:24:19
    cep,
    moim zdaniem w dyskusji na GMO sa dwa problemy:
    1) pierwszy, o ktorym dyskutujue sie czesciej, to to ze nie mamy zadnej pewnosci co do tego jak GMO wplynie na nasze zdrowie,
    2) drugi, czesto pomijany (a moim zdaniem cholernie wazny), to to, ze rosliny GMO sa chronione prawem autorskim. Czaisz? Jakis palant wymysli, ze jezeli zmini sobie nawet odrobine kod dna organizmu, to ma prawo opatentowac tak zmodyfikowana zywnosc i zabronic np zbieranai czesci nasion z wychodowanych roslin po to by rolnik mogl jes sobie wysoac ponownie. Rolnik musi kupic za kazdymbrazem ziarno z dnego koncernu, jezeli zbierze ziarno, ktore mu wyroslo i je wysieje to popelnia tzw piractwo rolne (mozna o tym poczytac szukajac w google informacji ba temat piractwa rolnego).
    Wiec to wyglada tak, jakby chciano wyciac z rynku naturalna, dostepna dla kazdego zywnosc, po to zeby zastapic ja zywnoscia opatentowana, ktorej sam nie mozesz sobie wyhodowac bez zgody 'autora'. A to ze autor nie wymyslil od zera kodu dna, wzial od natury to, co dostal za darmo, zmodyfikowal i opatentowal, to juz chyba nie jest piractwem tylko sam nie wiem, rozwojem? Jak zwal tak zwal. Uwazam ze dazenie do patentowania zywnosci i wycinania z rynku nasion naturalnych, ktore mozna sobie zbierac i siac samodzielnie jest jednym wielkim dranstwem. Gdzies jest granica, poza ktora biznes przestaje byc etyczny. Nie widze zadnego powodu, dla ktorego mielibysmy w ustawie pozwolic na przekraczanie tych granic
  • cep 2011-12-23 22:09:08
    Dyskusja na temat GMO przypomina mi film KONOPIELKA. Odwrotu od GMO NIEMA takie są koszty cywilizacji . Walka z GMO to walka z supermarketami z ekonomią ,koncernami ,kapitałem i ich klientami .Czego nie można zmienić do tego trzeba się przyzwyczaić .
  • Alan 2011-12-23 15:39:58
    Jestem przeciwnikiem spożywania i produkowania żywności GMO, ponieważ jako konsument stwierdzam, że to zagrozi mojemu zdrowiu. Nikt nie potrzebuje żadnego GMO, gdyż tradycyjne polskie rolnictwo nam wystarcza. Produkcja GMO to latyfundyzacja polskiej wsi, wykupywanie ziem, ogromne uprawy przeznaczone na eksport. Niech Polska będzie wolna od GMO, ponieważ właśnie jakośc upraw jest naszym atutem.
  • mab 2011-12-23 10:44:45
    deklaruje sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, deklaruje minister rolnictwa, deklaruje premier to dlaczego nadal nie ma zakazu upraw kukurydzy Mon 810 i ziemniaka amflora? zakaz taki może zostać w każdej chwili wydany rozporządzeniem ministra w oparciu i istniejące przepisy. Panie premierze Panie ministrze prosimy o wydanie rozporządzenia zakazującego na terenie Polski zakazu upraw ziemniaka amflora i kukurydzu Mon 810!
  • Jaś 2011-12-23 08:59:09
    I Ty mu wierzysz, biedna dziewczyno?!
  • góralka 2011-12-23 00:43:01
    Brawo dla Polski Wolnej od GMO , pięknej, tradycyjnej i dobrego jedzenia , którego i tak mamy w nadmiarze Sio z GMO!!!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.198.173
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!