Zdaniem Marka Sawickiego, Wspólna Polityka Rolna w obecnym swoim wymiarze "jest polityką hamowania rozwoju europejskiego rolnictwa, polityką stagnacji". - Świat potrzebuje wzrostu produkcji żywności, a nam się proponuje w pakiecie legislacyjnym takie elementy jak zazielenianie, i to jeszcze realizowane w dwóch filarach, w pierwszym obowiązkowo dla każdego rolnika, uzależniając 30 proc. płatności od tego zazieleniania i jeszcze ewentualnie uzupełnianie w drugim filarze - tłumaczył.

W rozmowie z dziennikarzami minister podkreślił, że bardzo mocno stawia na głęboką reformę Wspólnej Polityki Rolnej. - Z wieloma ministrami o tym rozmawiam, z tych przecieków, które mamy, propozycja Komisji Europejskiej nie jest propozycją reformatorską. Z tej propozycji niestety wynika, że czeka rolnictwo - o ile tego nie zmienimy - większa biurokracja, większe obowiązki - zaznaczył Sawicki.

W jego ocenie należy zdecydowanie uprościć system płatności bezpośrednich. - Historyczne kryteria muszą pójść do lamusa, trzeba wypracować nowe, obiektywne kryteria podziału środków, tak żeby nie miejsce zamieszkania, lecz rzeczywiście sposób prowadzenia i warunki prowadzenia gospodarstwa decydowały o płatnościach - przekonywał. Minister chce także, żeby co najmniej połowa pieniędzy przeznaczana była na rozwój obszarów wiejskich i na programy modernizacyjne.

Podobał się artykuł? Podziel się!