Pieniądze powinny być wypłacone do końca września - powiedział Sawicki.

Minister przypomniał, że straty z powodu epidemii zgłosiło 4,7 tys. producentów.

Sawicki powiedział, że średnio na gospodarstwo wypada po ok. 10 tys. euro. Dodał, że wysokość wypłat zależy m.in. od powierzchni, na jakiej wystąpiły straty oraz od rodzaju upraw: czy były polowe, czy pod szkłem.

Wypłata odszkodowań dotyczy tzw. wycofania (czyli upraw, które nie trafiły do handlu) lub niezbierania warzyw (tzn. pozostawienia ich na polu).

Sawicki mówił, że rolnicy do tej pory odczuwają skutki epidemii E.coli i skarżą się na niskie ceny warzyw.

Rekompensaty mają pokrywać ok. 50 proc. średniej ceny z czerwca produktów rolnych, które zostały wycofane z rynku w związku z epidemią. Odszkodowania mają dotyczyć strat poniesionych w uprawach: pomidorów, ogórków, sałaty, cukinii i papryki w okresie od 26 maja do końca czerwca.

Największe straty ponieśli w Polsce producenci ogórków i pomidorów.

Oprócz polskich rolników, rekompensaty otrzymają producenci z 22 krajów Unii Europejskiej. W sumie Komisja Europejska przeznaczyła na ten cel 227 mln euro.

W Europie i Ameryce Północnej od maja do połowy lipca odnotowano ponad 4 tys. przypadków zakażeń bakterią E.coli. Jedno z ognisk epidemii znajdowało się w północnych Niemczech, a drugie w pobliżu Bordeaux w południowo-zachodniej Francji. W następstwie zakażenia EHEC oraz wystąpienia zespołu hemolityczno-mocznicowego (HUS) zmarło ok. 50 osób.

Niemieckie władze podejrzewały początkowo, że źródłem zakażeń były importowane z Hiszpanii ogórki, ale badania tego nie potwierdziły. Zakażone okazały się nasiona kozieradki pochodzące z Egiptu, których używano w jednym z gospodarstw ekologicznych w Niemczech do uprawy kiełków.

Epidemia EHEC spowodowała znaczne ograniczenie obrotów na europejskim rynku - w tym i polskim - i poważne straty producentów warzyw. W efekcie epidemii m.in. Rosja wstrzymała czasowo import warzyw m.in. z Polski.