Jak podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreśliła wiceminister rolnictwa Krystyna Gurbiel, fakt powołania jej na to stanowisko to wynik zajmowania się przez nią w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego polityką spójności.

- Ponieważ rzeczywiście zajmowałam się polityką spójności przez wiele lat, więc moim głównym zadaniem jest właśnie to, żeby doprowadzić, że tak powiem, do skutecznego zadbania o rozwój obszarów wiejskich w ramach polityki spójności.

Zdaniem wiceminister, między Ministerstwem Rolnictwa i Ministerstwem Rozwoju Regionalnego nie ma sporu co do zasady, że rozwój obszarów wiejskich powinien być istotnym elementem polityki spójności. Problem zaczyna się przy mówieniu o konkretnych rozwiązaniach.

- I teraz my jesteśmy na takim etapie, że są w zasadzie, jak rozumiem, gotowe założenia umowy partnerskiej. Te zapisy, które tam są zawarte w wyniku rozmów ministerstw – ministra Kalemby z panią minister Bieńkowską – zapewniają możliwość odpowiedniego potraktowania obszarów wiejskich w ramach umowy partnerskiej. I teraz administracja przystępuje do pracy nad programami operacyjnymi, także w zespołach. To będą zespoły międzyresortowe, z udziałem również władz samorządowych; oczywiście, jeśli chodzi o programy regionalne, będą to zespoły tworzone przez władze marszałkowskie. We wszystkich tych zespołach będą przedstawiciele Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. No i jest naszą rolą zapewnić, żeby kształt poszczególnych programów operacyjnych odpowiadał nam na tyle, na ile to będzie finansowo możliwe w ramach decyzji, które – miejmy nadzieję – w lutym będą podjęte, żeby te kwestie, dotyczące rozwoju obszarów wiejskich, tam się znalazły.

Strategia rozwoju wsi i rolnictwa będzie  dokumentem, którym będziemy się posługiwać w dyskusjach – zapowiedziała Gurbiel.

- Będziemy dążyć do tego, żeby ta strategia została zrealizowana – przede wszystkim poprzez programy operacyjne polityki spójności. Bo patrząc na kwoty na ten cel przeznaczone, to czy to będzie mniej pieniędzy, czy więcej – to kwoty przeznaczone na PROW siłą rzeczy będą wielokrotnie mniejsze niż środki na politykę spójności. Tak, że tutaj chciałabym tylko na tym etapie zapewnić, że według mnie sporu tutaj nie ma, natomiast będzie kwestią podstawową przełożenie tej zgody ogólnej na konkrety.