Sawicki przyznał, że w tej sprawie jest różnica zdań z ministrem finansów. Zdaniem ministra, akredytacja potrzebna jest jedynie do wypłat płatności, a nie do przyjmowania wniosków czy ich wstępnej obróbki - takie zadanie powinno być zlecane przez jednostkę zarządzającą, tj. przez ministerstwo rolnictwa.

"Powiedziałem na spotkaniu w ubiegłym tygodniu, że oczekuję od Agencji i Ministerstwa Finansów, a także od moich służb finansowych, że znajdą możliwości wzajemnego porozumienia i szybkiej realizacji wniosków, a nie po raz kolejny będą przepychać się w procedurach" - powiedział PAP szef resortu rolnictwa.

Rzecznik Ministerstwa Finansów Jakub Lutyk z kolei poinformował PAP, że "zgodnie z unijnymi przepisami, za pełną obsługę pomocy finansowej w ramach PROW odpowiada akredytowana agencja. Zatem akredytacja powinna obejmować wszystkie czynności podejmowane przez agencję płatniczą w celu autoryzacji wniosku o pomoc".

Wyjaśnił, że dotyczy to kontroli administracyjnych, w tym tzw. kontroli krzyżowych i w następnej kolejności - realizacji wypłaty środków finansowych.

Chodzi m.in. o kwalifikowanie wniosków dotyczących wsparcia inwestycji (modernizacji) w gospodarstwach rolnych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2007-2013. Takie wnioski Agencja przyjmowała w listopadzie 2007 r. i dotychczas nie były one rozpatrzone z powodu braku systemu informatycznego do ich obsługi.

Lutyk zaznaczył, że ARiMR posiada tzw. tymczasową akredytację dotyczącą działania "modernizacja gospodarstw rolnych" oraz "ułatwianie startu młodym rolnikom".

W stosunku do tych dwóch działań Agencja może podejmować takie czynności, jak przyjmowanie wniosków i ich wstępna "obróbka" z wyłączeniem kontroli krzyżowych, kontroli na miejscu i dalszych czynności prowadzących do podpisania umowy z beneficjentem (wydanie decyzji administracyjnej), naliczania płatności oraz tworzenia list zleceń płatności.

Jak wyjaśnił PAP Sawicki, nie ma systemu informatycznego dla tego działania, ponieważ poprzednie kierownictwa ARiMR nie zleciły jego budowy. Według ministra, system jest niespójny, a poszczególne moduły nie współpracują ze sobą.

Sawicki chce, by rolnicy jeszcze w pierwszej połowie tego roku otrzymali pieniądze.

Zdaniem ministra, wielu ludzi w Agencji nie powinno tam być, bo "odzwyczaili się od pracy", ale dzisiaj przeprowadzenie weryfikacji pracowników wywoła burzę polityczną. Chce najpierw uruchomić najważniejsze programy "nie czepiając się" ludzi - mówił Sawicki - a później przeprowadzić na wszystkich poziomach Agencji egzaminy przydatności ludzi do pracy.

Minister podkreślił, że Agencja w pierwszej kolejności zamierza uruchomić jeszcze dwa unijne działania, tj. dofinansowanie przetwórstwa rolnego oraz zróżnicowanie w kierunku działalności nierolniczej. Dwa działania z nowego PROW zostały już uruchomione: modernizacja gospodarstw rolnych oraz pomoc dla młodych rolników.

Sawicki wyjaśnił, że wnioski o pomoc dla młodych rolników częściowo będą przyjmowane w "systemie ręcznym", gdyż jest potrzeba wyłonienia wniosków od rolników, którzy rozpoczęli działalność w gospodarstwie od 1 stycznia 2007 roku. Dalej wnioski będą obrabiane w systemie informatycznym.

Zapewnił, że Agencja w krótkim czasie powinna uzyskać akredytacje na niektóre działania np. na wypłaty pieniędzy na modernizację gospodarstw rolnych. Jednak chodzi o to, by resort finansów nie oczekiwał od Agencji uzyskiwania akredytacji dla wszystkich działań.

Według Lutyka, zakres udzielonej akredytacji wynika wyłącznie ze stanu przygotowania ARiMR do obsługi poszczególnych działań PROW i zależy od opinii audytora zewnętrznego (firma KPMG), który prowadzi takie badanie ARiMR na zlecenie Ministerstwa Finansów.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!