Pod koniec ub. roku parlamentarzyści PiS z Radomia przygotowali petycję do Parlamentu Europejskiego, w której przedstawili krzywdzący - ich zdaniem - dla subregionu radomskiego podział funduszy unijnych przyznawanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego (RPO WM). Pod petycją politycy zebrali podpisy 10 tys. osób.

Jak poinformował w poniedziałek 24 marca na konferencji prasowej w Radomiu poseł PiS Marek Suski, kilka dni temu petycja została pozytywnie rozpatrzona przez Komisję Petycji PE. Europarlament ma się nią zająć w przyszłej kadencji.

Suski powiedział, że "władze polskie będą musiały wytłumaczyć się przed Parlamentem Europejskim z dotychczasowego działania wbrew zaleceniom i postanowieniom UE o spójności i wyrównywaniu szans regionów". Według niego skontrolowany zostanie podział pieniędzy unijnych w woj. mazowieckim, a zarząd woj. mazowieckiego będzie musiał odnieść się do zastrzeżeń podczas przesłuchania publicznego w PE.

Według posła PiS Zbigniewa Kuźmiuka, subregion radomski otrzymał w ostatnich latach trzy razy mniej pieniędzy niż Warszawa i ponad dwa razy mniej niż pozostałe subregiony woj. mazowieckiego. Parlamentarzysta podał, że na koniec 2012 r. w ramach RPO trafiło np. do miasta stołecznego Warszawa 982,2 mln zł, a do subregionu 330,1 mln zł.

- Mamy nadzieję, że zajęcie się petycją przez PE doprowadzi do otrzeźwienia samorządu woj. mazowieckiego, bo może być gigantyczny skandal na całą Europę, że pieniądze pochodzące z funduszu, który ma wyrównywać szanse, są lokowane tak, że te różnice się pogłębiają - podkreślił Kuźmiuk.

Suski stwierdził, że petycja napotkała na silny opór polityczny ze strony frakcji EPP w PE, do której należy Platforma Obywatelska.

Jak poinformowało PAP biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, na lata 2007-2013 Mazowsze miało do rozdysponowania 1,8 mld euro w ramach RPO WM. "Podział pieniędzy unijnych nie był dokonywany według subregionów. To, ile środków trafiło do subregionów, zależało przede wszystkim od aktywności wszystkich beneficjentów (nie tylko samorządów, ale przedsiębiorców, organizacji itd.) z danego obszaru - od liczby, a zwłaszcza jakości zaprezentowanych projektów" - napisano w oświadczeniu.