Wypłatę dopłat bezpośrednich rozpoczęto miesiąc temu. Tym razem rolnicy nie mają powodów do narzekań, bo wynik jest na prawdę imponujący. W grudniu dopłaty bezpośrednie otrzymała prawie połowa rolników.

Grzegorz Spychalski Prezes ARiMR: -Myślę, że styczeń będzie równie korzystny, a zatem jest szansa, że przed 1 marca zrealizujemy większość płatności bezpośrednich.

Jeszcze w grudniu do 200 tysięcy rolników wysłano także płatności z programu dla Obszarów o Niekorzystnych Warunkach Gospodarowania. W styczniu zaś łącznie z bezpośrednimi będą wypłacone tak zwane dotacje cukrowe. Rolnicy pytają tylko jak długo od otrzymania decyzji o przyznaniu dotacji trzeba czekać na pieniądze.

- Staramy się żeby wszystkie płatności po wydaniu decyzji były realizowane jak najszybciej, ale z różnych przyczyn, szczególnie wynikających z procedur organizacyjnych nie jest to możliwe żeby w ciągu 2 czy 3 tygodni każda decyzja kończyła się fizycznym przekazaniem środków. – dodaje Spychalski.

Zdaniem większości rolników bez tych dotacji trudno byłoby powiązać koniec z końcem nie mówiąc już o jakichkolwiek inwestycjach w gospodarstwie.

Agnieszka Chorzewska, wieś Budy: - Uważam, że w tych czasach przy obecnych cenach taka pomocy jest bardzo duża. Nie dalibyśmy sobie rady po prostu ziemia leżałaby odłogiem albo musielibyśmy komuś wydzierżawić.

Rolnicy twierdzą, że pieniądze w gospodarstwie przydadzą się zawsze, ale im wcześniej trafią na konto tym lepiej. Powód to cały czas rosnące ceny nawozów i paliwa.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!