Wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk powiedziała PAP, że w ministerstwie trwają jeszcze prace nad ostatecznymi rozwiązaniem dotyczącymi polityki rolnej. Dopłata średnio wyniesie co prawda 240 euro na hektar, ale nie oznacza to, że każdy rolnik otrzyma taką kwotę. Z całej puli środków wydzielone będzie 15 proc. na specjalne dopłaty powiązane z produkcją. Mogą to być np. dopłaty do krów czy owiec. W resorcie trwają jeszcze konsultacje, jakie kierunki produkcji rolnej mają być preferowane. Szalczyk poinformowała, że państwa członkowskie mają czas do lipca na opracowanie krajowych projektów.

Wiceminister zaznaczyła, że resort zamierza przeznaczyć większe wsparcie finansowe na produkcję zwierzęcą, natomiast producenci zbóż będą dostawiali tylko tzw. płatność jednolitą. Oceny eksperckie i głosy ze środowiska rolniczego wskazują, że w większym stopniu należy wspierać produkcję zwierzęcą. Dopłaty bezpośrednie premiowały dotąd m.in. producentów zbóż - dodała.