Konferencja „Wspólna Polityka Rolna 2013 plus – reforma na rozdrożu”, której organizatorem jest Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, była dyskusją na temat reformy WPR po rocznej debacie i przedstawieniu propozycji legislacyjnych przez Komisję Europejską. Wiadomo, że dysproporcje w dopłatach bezpośrednich mają pozostać. Nie ma w UE dwóch państw, które miałyby wsparcie na takim samym poziomie. Nie znany jest budżet na II filar Wspólnej Polityki Rolnej.

Czas biegnie szybko

Po polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej spotkanie to pozwoliło na wymianę poglądów i zwrócenie uwagi na istotne dla naszego kraju problemy, związane z reformą  wspólnej polityki rolnej.

W debacie wzięli udział Marek Sawicki i prof. dr hab. Jerzy Buzek. Komisarza UE do spraw rolnictwa – Daciana Ciolosa, reprezentował z-ca dyrektora DG AGRI – Jerzy Plewa. Swoje poglądy na reformę WPR przedstawił eurodeputowany Czesław Siekierski oraz Artur Balazs, rolnik i były minister rolnictwa. W trakcie spotkania wysłuchano wcześniej zarejestrowane wypowiedzi Daciana Ciolosa, Mette Gjerskov, minister  d.s. żywności, rolnictwa i rybołówstwa Danii oraz Paulo de Castro, przewodniczącego Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego.

Polska racja

- Spotykamy się w gronie tych, którzy wieś rozumieją i na wsi się znają – rozpoczął Marek Zagórski, prezes EFRWP.

- Z punktu widzenia rolników nie wiele się zmienia – rozpoczął Zagórski.

Wg. niego Polska powinna dążyć do ujednolicenia stawki płatności w całej UE wynikającej z zazielenienia produkcji. Do nierównych wypłat w latach 2014 – 2020 doprowadzą różne wielkości finansowych kopert krajowych. Generalnie płatności do gruntów powinny w UE wahać się od 80 do 120 proc. - Te cele powinniśmy realizować – powiedział Zagórski.

Szczera rozmowa

- WPR ma być prosta, ale i zazieleniona, bo chcemy zielonej przyszłości dla Europy - mówiła Mette Gjerskov, minister  d.s. żywności, rolnictwa i rybołówstwa Danii. Dunka przypomniała, jak trudne są negocjacje.

- Rolnicy muszą produkować z poszanowaniem środowiska – mówiła.
Dania przewodniczy teraz UE, jednak trudno sobie wyobrazić, żeby nowa polityka rolna powstała do końca tego roku.