Jak informuje Wiktor Szmulewicz, dotacja jest prawie taka sama od kilku lat (ok. 3728615,87 zł), połowa przeznaczana jest na pokrycie składki i obsługę w języku polskim. Sprawa rozliczeń Kółek Rolniczych od końca ubiegłego roku jest znana – to dwaj członkowie zarządu Kółek Rolniczych, Krzysztof Banasiak i Jan Kozak, poinformowali o nieprawidłowościach – przypomina Szmulewicz i tak tłumaczy udział izb rolniczych w sprawie:

- Pośrednikiem środków jest KRIR, przeprowadzamy konsultacje i po nich przedstawiamy w Ministerstwie Rolnictwa planowany podział środków na poszczególne organizacje, zatwierdza go MR. Otrzymujemy środki i mamy obowiązek przekazania ich organizacjom. 755 tys. zł to ubiegłoroczna dotacja dla Kółek.

Potem do 15 stycznia KRIR ma obowiązek przekazania sprawozdania – cząstkowe sprawozdania zbiera od poszczególnych organizacji. Ze sprawozdania złożonego KRIR wynikało, że blisko 260 tys. dotacji dla Kółek Rolniczych nie zostało wykorzystanych.

KRIR zwróciła się do Ministerstwa Finansów z pytaniem, kto ma prawo kontroli wydatkowania środków. Z udzielonej odpowiedzi wynikało, że Ministerstwo Rolnictwa.

- 4 stycznia 2013 roku zwróciłem się do prezesa NIK, prosząc o niezależną kontrolę w tej sprawie. Ministerstwo Rolnictwa przeprowadziło kontrolę w kółkach od 8 do 21 stycznia i stwierdziło, że Władysław Serafin, prezes kółek rolniczych, przekazał na prywatne konto 176 tys. zł dotacji, ponadto 270 tys. zł przekazał na centrum informatyczne kółek (…) oraz stwierdzono inne nieprawidłowości na łączną kwotę 607 tys. , co potwierdziło wcześniejsze informacje od prezesa kółek z Bydgoszczy. Ministerstwo jednak nie żądało zwrotu tych środków od prezesa Serafina oraz nie przekazało informacji o wynikach kontroli do KRIR do dnia dzisiejszego.

Natomiast 16 maja izby dostały z Ministerstwa Rolnictwa pismo z informacją o przyjęciu skorygowanego sprawozdania z wykorzystania dotacji i z żądaniem zwrotu ponad 260 tys. zł.

- To po co była ta kontrola w styczniu – i ona nie wyciągnęła żadnych wniosków? A ja słyszę dzisiaj, że wyniki kontroli będą dopiero 12? To dlaczego to pismo przychodzi wcześniej? Ja nie osądzam nikogo, nie krytykuję, tylko stwierdzam: może wszystko jest prawidłowo, ale tyle różnych pism krąży, (…) istnieje możliwość, że było dokonywane jakieś przestępstwo. Jeśli ktoś nie jest winny, to niech to zbadają odpowiednie służby i kontrole do tego, które w państwie są. Ja nikogo nie oskarżam, z nikogo nie chcę robić oszusta, ale niech sprawdzą to służby niezależne i kontrole. Niech to wreszcie będzie wyjaśnione. Za długo to trwa.