Podczas sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi posłowie domagali się od przedstawicieli MRiRW wyjaśnień dotyczących wysokości dopłat bezpośrednich.

Od pewnego czasu mówi się, że obniżenie dopłat może objąć nawet gospodarstwa otrzymujące już ponad 2 tys. euro. Czy rzeczywiście jest zapowiadane zmniejszenie o 42 mln euro dopłat bezpośrednich dla polskich rolników?

- Jeśli nawet tak jest, trzeba o tym głośno mówić, krzyczeć, nie pozwalać, aby te pieniądze zginęły – alarmował poseł Zbigniew Babalski.

- Każdy z posłów wie, że chcą nas znowu oszukać, zabrać pieniądze – dodał przewodniczący komisji Krzysztof Jurgiel.

Dyrektor Departamentu Finansów MRiRW Aleksandra Szelągowska tak wyjaśniła mechanizm, którego zastosowanie grozi Polsce obniżeniem wysokości dopłat: otóż budżet na 2014 to już część budżetu na lata 2014-2020, a wnioski o dopłaty zebrano na zasadach obowiązujących w poprzednim okresie budżetowym. Po zebraniu informacji o zobowiązaniach wynikających z wniosków okazało się, że budżet jest za mały – a trzeba tu uwzględnić jeszcze tworzoną rezerwę kryzysową. Budżet „nie dopina się” na 1471 mln euro. W związku z tym konieczne jest ścięcie płatności bezpośrednich o 4,98 proc. Komu obciąć? Tu są różne koncepcje. Polska opowiada się, aby obniżenie płatności nie dotyczyło gospodarstw otrzymujących do 5 tys. euro. Inaczej myślą państwa, które mają dużo gospodarstw otrzymujących te wysokie dopłaty.

- Państwa członkowskie płacące te płatności powyżej 5 tys. euro chcą zobowiązania wszystkich do zmniejszenia płatności – mówiła Szelągowska. – Polska stoi na stanowisku, że nie można obniżać limitu, bo to oznacza zmniejszenie płatności dla Polski o 42 mln euro, jeśli limit byłby obniżony do 2 tys. euro.

Za obniżeniem limitu do 2 tys. euro opowiadają się Niemcy i Francja. „Niektóre państwa” chcą ten limit nawet zerować.

- Miało być więcej, jest mniej – podsumował Zbigniew Babalski.

- Po sześciu latach ministra Rostowskiego rozumiem wszystko – stwierdził Krzysztof Jurgiel. Poseł domagał się wyjaśnień, jak rząd zamierza uzupełnić ewentualne braki z tego wynikające?

Przedstawiciele ministerstwa rolnictwa poinformowali, że rok 2014 będzie rokiem przejściowym. Możliwe jest w nim „tymczasowe wsparcie” z budżetu krajowego, wypłacane w takiej wysokości, aby dopłaty były uzupełnione do wysokości obowiązującej za 2012 r. (tj. wypłacanej do czerwca 2013). Po raz ostatni budżet krajowy może w ten sposób uzupełnić dopłaty unijne – do równowartości 490 mln euro.

- Za 2014 r. limity budżetowe nie są jeszcze znane – poinformowała Szelągowska.

Unijne ustalenia w sprawie współczynnika korygującego mają zapaść do października, natomiast rozporządzenia przejściowe na 2014 r. muszą być przyjęte do końca tego roku (będzie nad nimi pracowała już prezydencja litewska).

Podobał się artykuł? Podziel się!