- Ponieważ definitywnie zakończyły się prace nad budżetem Unii Europejskiej, to mam wniosek do ministerstwa rolnictwa – mówił poseł Henryk Kowalczyk. - Otóż zakończyły się oczywiście także prace nad budżetem Wspólnej Polityki Rolnej, w tym również nad środkami finansowymi dla Polski w tym budżecie WPR. Po raz kolejny widzimy, ile tam Polska uzyskała; jest największym beneficjentem – polityka spójności, WPR itd. Znów pojawiają się liczby – 28,6 mld euro na WPR, a minister Kalemba dalej twierdzi, że to jest 32,6 mld euro. Więc ja bym chciał uzyskać od ministerstwa informację – już teraz tak idąc od góry, żeby nie było żadnych wątpliwości – ile pieniędzy jest na WPR?

Zdaniem posła, wyjaśnienia wymaga też, ile w ogóle pieniędzy jest na WPR:

- Wiadomo, że jest ponad 900 mld euro na cały budżet UE. Proszę podzielić to na politykę spójności. Ile na WPR? Proszę wykazać, ile poszczególne kraje otrzymały. Będziemy wtedy widzieli, gdzie po prostu jest nieporozumienie. Bo my cały czas mówimy o dwóch różnych rzeczach, o dwóch różnych liczbach. Albo się nie rozumiemy, albo jesteśmy rozmyślnie wprowadzani w błąd. Będziemy później oczywiście jeszcze dyskutować o przesunięciach wewnątrz budżetu czy o innych rzeczach, ale to są już przesunięcia wewnątrz budżetu krajowego. A zatem prosiłbym o przedstawienie bardzo jednoznacznej tabeli finansowej, głównie WPR, z podziałem na poszczególne kraje. Wtedy będę wiedział, że rzeczywiście te 32 mld euro skądś wynikają, czy wynika z czegoś 28,6 mld euro, czy jakieś inne liczby z tego wynikają, bo inaczej po prostu już nie wiem, jak dyskutować na ten temat.

Te wątpliwości podzielili posłowie Romuald Ajchler i Jan Krzysztof Ardanowski. Innego zdania był Marek Sawicki, który uznał temat za „wałkowanie” po raz kolejny znanej sprawy:

- Natomiast też chciałbym, żeby w protokole pozostał ślad, że niepotrzebnie panowie – i Kowalczyk, i Ardanowski – oskarżacie ministra Kalembę o mówienie nieprawdy i o kłamstwa, dlatego że minister Kalemba jasno podkreśla: liczby, które on podaje, dotyczą budżetu w cenach bieżących, a nie w cenach stałych. Wy mówicie o cenach stałych. Więc dobrze, że podnosicie ten problem i że ciągle go sobie wyjaśniamy, ale wydaje mi się, że i jedni, i drudzy doskonale wiedzą, o czym mówią.