Sęk w tym, że hojne rozdawnictwo może kosztować nawet 200 milionów euro. Błąd wynika z niestosowania przez urzędników ortofotomap, czyli lot niczyich zdjęć działek rolnych.

Ortofotomapa jest sporządzana na podstawie zdjęcia satelitarnego lub lotniczego. Na jej podstawie, jak również danych wektorowych zaczerpniętych z ewidencji gruntów określa się wielkość działki. Jednak w omawianym przypadku po nałożeniu ortofotomapy na mapę wektorową z ewidencji gruntów okazało się, że w wielu przypadkach nie pokrywają się one.

Jak zapewniał już we wrześniu Marek Sawicki, minister rolnictwa, gdy już słychać było o proponowanej karze Komisji Europejskiej, kary nie będą miały skutku dla rolników.

Tylko jak w takim razie rozumieć dokumenty, które otrzymują rolnicy z Suwalszczyzny, Podlasia i Mazowsza oświadczające, że tereny, do których przyznano im płatności są… przeszacowane? Najprawdopodobniej zostanie uzyskane odszkodowanie od firmy, która nie dostarczyła ortofotomap w terminie.

Źródło: farmer.pl