Poinformował, że w poniedziałek wieczorem wysłucha raportu przygotowanego przez ministra rolnictwa Stanisława Kalembę. Jak dodał, minister ma z kolei na wtorkowym posiedzeniu rządu przedstawić "pierwsze rekomendacje" dotyczące pomocy tym, których biznes jest poważnie zagrożony m.in. w związku z embargiem.

Natomiast 27 lutego minister rolnictwa i Główny Lekarz Weterynarii pojadą na Podlasie, gdzie odbędzie się spotkanie z zainteresowanymi hodowcami. Minister poinformuje o podjętych działaniach i pomocy dla hodowców, bo są oni poszkodowani nie z własnej winy - mówił szef rządu.

W połowie lutego wykryto w Polsce dwa przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików. Zwierzęta znaleziono w Podlaskiem w strefie przygranicznej z Białorusią. Wcześniej ASF wykryto u dzików na Litwie, w związku z czym 29 stycznia Rosja zażądała od UE, aby nie certyfikowała wieprzowiny wysyłanej z Unii do Rosji, co oznacza w praktyce wprowadzenie przez Moskwę zakazu importu mięsa.

Premier dodał, że nad mechanizmem pomocy dla rolników trzeba pracować także dlatego, że nie ma pewności, jak długo będzie trwało embargo rosyjskie. - Kontekst polityczny też każe nam bardzo ostrożnie postępować. W tym sensie, że musimy zakładać, że embargo może trwać dłużej niż by to wynikało z realnych potrzeb - powiedział. Zaznaczył, że przypadki choroby wykryto u dzików, a nie u trzody. Zdaniem premiera ASF jest problem ogólnoeuropejskim, ale bardzo odczuwalnym zwłaszcza na Podlasiu.

Premier spotkał się w poniedziałek na Podlasiu z izbami rolniczymi oraz wojewodą i wicewojewodą białostockim w sprawie pojawienia się ASF w Polsce.