PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Tusk zadowolony z dopłat, chce więcej na PROW

Tusk zadowolony z dopłat, chce więcej na PROW

Autor: farmer.pl/PAP

Dodano: 23-11-2012 10:13

Tagi:

Herman Van Rompuy zaproponował na szczycie UE nowy niższy limit dostępu do funduszy spójności, który oznacza ok. 1,5 mld euro mniej dla Polski na lata 2014-20. Polska się nie zgadza, ale "nasze postulaty nie są obliczone na blokowanie" - mówi premier Donald Tusk.



Nowa propozycja Van Rompuya oznacza, że Polska mogłaby w ramach funduszy spójności otrzymać w ciągu siedmiu lat nowej perspektywy finansowej około 72,4 mld euro.

- Różnice są niewielkie, ale akceptacji z naszej strony nie ma - podkreślił szef polskiego rządu po rozmowie z przewodniczącym Rady Europejskiej. - Chcemy także trochę lepszych warunków, jeśli chodzi o program rozwoju obszarów wiejskich; w dopłatach bezpośrednich jest wyraźny postęp, chociaż też nie do końca satysfakcjonujący, ale tu i tak byłoby nieźle - powiedział. Lepsze są też nowe zasady dotyczące wydawania unijnych funduszy ws. odliczania VAT-u i udziału środków własnych w projektach realizowanych z budżetu UE.

- Szczerze powiedziawszy miliard w tę, czy miliard w tę w porównaniu do sytuacji, w której byłby wielki znak zapytania, czy w ogóle jest budżet - myślę, że każdy by to przeżył. Nikt nie będzie do końca zadowolony, o tym już wiem - oświadczył premier.

Zaznaczył, że Polska "mówi językiem dość umiarkowanym" i "nasze postulaty nie są obliczone na blokowanie". - Jesteśmy w tej grupie państw, która jeśli coś zaproponuje, to nie po to, żeby zablokować kompromis, i myślę, że nasi partnerzy to docenią - podkreślił.

Obniżenie przypadających na Polskę środków w polityce spójności to wynik obniżenia limitu dostępnych funduszy z 2,4 proc. PKB kraju rocznie (jak zaproponował Van Rompuy w swej propozycji z 13 listopada) do 2,35 proc. PKB. Cypryjska prezydencja proponowała limit na poziomie 2,36 proc. PKB. Najbardziej korzystna dla Polski była wyjściowa propozycja Komisji Europejskiej, która zaproponowała w ubiegłym roku limit w wysokości 2,5 proc. PKB, co Polsce dawało dostęp do 77 mld euro w ciągu siedmiu lat.

- W tej chwili jest 2,35 (PKB), Cypryjczycy proponowali 2,36, my stoimy na stanowisku 2,4. We wszystkich tych kategoriach to jest chyba ponad 70 mld (euro) - powiedział premier. - Pamiętajmy, że są państwa-płatnicy netto, w tym z reguły przecież przychylne naszym projektom Niemcy, (...) które myślą o cięciach, które obsunęłyby ten tzw. capping do około 2 proc. Oczywiście to jest raczej pozycja wyjściowa, negocjacyjna, ale to pokazuje, że to nasze 2,4 (...) spotyka się z kontrą płatników netto, którzy chcieliby ten capping wyraźnie niżej ulokować - dodał.

Pytany o szanse na porozumienie na trwającym szczycie UE powiedział, że "chyba nie będzie to proste". - Jeśli miałbym mierzyć nadzieję na osiągnięcie kompromisu już dzisiaj wyrazem oczu naszych rozmówców, to jest mniej niż 50 procent - ocenił.

Choć Van Rompuy zaproponował obniżenie funduszy spójności dla Polski, to przychylił się do polskich postulatów ws. utrzymania obecnie obowiązujących zasad wydawania tych funduszy, które mają ogromne znaczenie dla beneficjantów - poinformował Tusk. Chodzi o odliczanie VAT-u i udział środków własnych.

- Bardzo wiele państw otrzymało jakieś ustępstwo, my też (...). Mówimy tutaj o takich sprawach jak kwalifikowalny VAT, rzecz bardzo ważna dla samorządów i dla organizacji pozarządowych; czy maksymalny poziom dofinansowania - mówił Tusk polskim dziennikarzom po rozmowie z przewodniczącym Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem.

Herman Van Rompuy poza cięciami zawarł w swojej propozycji budżetowej z 13 listopada niekorzystne zmiany zasad wydawania środków europejskich. Zaproponował np., by projekty mogły być finansowane z budżetu UE najwyżej w 75 proc. ze środków europejskich, podczas gdy w dotychczasowej perspektywie finansowej było to 85, a nawet więcej procent. Resztę beneficjenci muszą wykładać z własnych środków.

Zaproponował też zlikwidowanie kwalifikowalności podatku VAT. Chodzi o to, że podatku tego nie można byłoby sfinansować z pieniędzy europejskich, co de facto podniosłoby znacznie koszty inwestycji. Przyjaciele polityki spójności oprotestowali te zmiany jako uciążliwe i kosztowne dla odbiorców: gmin, organizacji pozarządowych oraz małych i średnich firm.

Teraz - według relacji Tuska - na stole negocjacyjnym pojawiła się nowa propozycja, która przewiduje możliwość kwalifikowania VAT i możliwość finansowania projektów w wyższym stopniu niż 75 proc. z pieniędzy UE.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • ciekaw 2012-11-23 12:52:55
    Tusk może i zadowolony ale czy rolnicy ?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.240.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!