„Umowa Partnerstwa” (UP) jest dokumentem określającym strategię interwencji funduszy europejskich w ramach trzech polityk unijnych: polityki spójności, wspólnej polityki rolnej (WPR) i wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) w Polsce w latach 2014-2020. Instrumentami realizacji UP są krajowe programy operacyjne (KPO) i regionalne programy operacyjne (RPO). Dokumenty te wraz z UP tworzą spójny system dokumentów strategicznych i programowych na nową perspektywę finansową” – tak rozpoczyna się ten liczący blisko 190 stron dokument.

Określa on sposób wydania niemałej kwoty: 77,3 mld euro - to tylko budżet całej „Polityki spójności”, wynegocjowany dla Polski.

A czy warto go czytać? Z pewnością. Pozwala poznać plany dotyczące wydatków i celów, jakie mamy w ich efekcie osiągnąć. Jeśli ktoś nie ma jednak ochoty go poznawać, powiedzmy krótko, że daje się streścić w jednym znanym od dziesięcioleci zdaniu: „Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej” – ale zdanie to teraz brzmi: „Celem rozwojowym kraju wskazanym w SRK 2020 (średniookresowej strategii rozwoju kraju, dokumentu poprzedzającego UP) jest wzmocnienie i wykorzystanie gospodarczych, społecznych i instytucjonalnych potencjałów zapewniających szybszy i zrównoważony rozwój kraju oraz poprawę jakości życia ludności”.

Nie wnikajmy w plany i relacje dotyczące poszczególnych dokumentów mających powstać i już istniejących w Polsce i Europie, aby cel ten realizować. Zajmijmy się tym, co Umowa Partnerstwa mówi o rozwoju wsi i rolnictwa.

Jak jest

Najpierw ocena stanu wyjściowego, czyli tego, jak rząd charakteryzuje stan obecny w rolnictwie. Ważna, bo z niej będą – albo powinny - wynikać plany.

„Z dużymi wyzwaniami strukturalnymi (w tym ukryte bezrobocie, niska wydajność pracy, niska specjalizacja) oraz niewystarczającym ukierunkowaniem rynkowym zmagają się sektory rolnictwa i rybołówstwa. Polskie gospodarstwa rolne charakteryzują się w zdecydowanej większości produkcją ekstensywną, co z jednej strony sprzyja realizacji celu zrównoważonego rozwoju, z drugiej zaś obniża opłacalność produkcji rolnej. Udział rolnictwa w PKB kraju jest znacznie wyższy niż średnio w UE, a sektor rolno-spożywczy (z udziałem blisko 8 proc. w wartości dodanej brutto, blisko 20 proc. w liczbie osób czynnych zawodowo oraz blisko 12 proc. eksportu) stanowi ważną część potencjału gospodarczego państwa. Do najważniejszych barier rozwoju rolnictwa należą: duże rozdrobnienie gospodarstw rolnych i zbyt powolny proces przekształceń strukturalnych, niskie kwalifikacje zawodowe rolników, postępujący proces starzenia się populacji obszarów wiejskich” – ocenił rząd w Umowie Partnerstwa. I uznał, że rolnictwo może się jeszcze przydać, i to bardzo: