Jak mówiła w środę w Katowicach wiceprezes Agencji, Zofia Szalczyk, dotyczy to projektów w zakresie modernizacji gospodarstw, pomocy dla młodych rolników, różnicowania działalności w kierunku nierolniczym oraz pomocy dla przetwórstwa rolno-spożywczego.

Opóźnienia w przygotowaniach do obsługi wniosków i wypłaty pieniędzy w ramach PROW na lata 2007-2013 są związane z brakiem systemu informatycznego, koniecznego aby ARiMR uzyskała akredytację Komisji Europejskiej i mogła przyjmować wnioski oraz - co najważniejsze - wypłacać środki.

Jak poinformowała w środę wiceprezes, budowa systemu informatycznego powinna zakończyć się w kwietniu, a w maju w Agencji będzie dokonany zewnętrzny audyt, potwierdzający prawidłowość działania całego systemu i przygotowanie Agencji do obsługi PROW. Jeżeli zakończy się pomyślnie, od czerwca będą zawierane umowy, a od lipca realizowane wypłaty.

Początek naboru wniosków w zakresie pomocy dla przetwórstwa rolno-spożywczego planowany jest na kwiecień. Wnioski w zakresie modernizacji gospodarstw były przyjmowane już od ub. r. Nabór w programie ułatwiającym start zawodowy młodym rolnikom rozpoczął się w marcu. W ciągu dwóch pierwszych dni naboru złożono ponad 1,3 tys. wniosków, na kwotę odpowiadającą ponad 12 proc. całej puli środków.

Szalczyk przyznała, że zainteresowanie programem dla młodych rolników jest zróżnicowane w zależności od regionu. Powodem są kryteria wielkości gospodarstw, jakie muszą spełnić osoby starające się o dofinansowanie. W niektórych regionach młodym rolnikom trudno jest osiągnąć średnią wielkość, od której przysługują świadczenia przewidziane w programie.

Jednym z najważniejszych zadań ARiMR w najbliższych miesiącach będzie przyjmowanie wniosków o przyznanie płatności obszarowych do gruntów rolnych. Będzie je można składać od 15 marca do 15 maja. Agencja rozpoczęła właśnie kampanię informacyjną dotyczącą prawidłowego wypełniania tych wniosków. Jej częścią było środowe seminarium w Katowicach.

Błędy w formularzach lub opóźnienia w składaniu wniosków mogą narazić rolników na utratę części środków. W tym roku trzeba też będzie zapłacić za wypełnienie wniosku przez doradcę w Ośrodku Doradztwa Rolniczego. Doradcy nie będą jednak pobierać opłat za pomoc w wypełnianiu, a jedynie za całkowite przygotowanie dokumentu za beneficjanta.

Wiceprezes Szalczyk przypomniała, że równolegle z przyjmowaniem wniosków o płatności obszarowe, zbierane będą aplikacje o tzw. płatności rolno-środowiskowe. Ten instrument finansowy jest dostępny dla większej grupy rolników od kiedy zrezygnowano z wyznaczania stref priorytetowych, w których można było starać się o dofinansowanie. Nowością jest możliwość uzyskania pomocy z tytułu upraw, zachowujących wartości genetyczne; może dotyczyć to np. jabłek antonówek itp.

Uczestnicy katowickiego seminarium wyrażali obawy związane ze skomplikowaniem wniosków o płatności obszarowe. Lider kółek rolniczych, Władysław Serafin wskazywał, że błędy i opóźnienia narażają rolników na straty finansowe, a ARiMR nie ponosi konsekwencji opóźnień w wypłatach. Skrytykował wprowadzenie odpłatności za wypełnianie wniosków przez doradców.

"Dopłaty są prawem, a nie obowiązkiem rolnika. To rolnik jest ich beneficjentem, a rolą organów państwa jest służebność i pomoc w pozyskaniu tych środków, nie odwrotnie. Rolnik nie musi wszystkiego umieć. Dziś wiele przepisów podyktowanych jest wygodą urzędnika, a nie beneficjenta" - mówił Serafin, postulując usprawnienie systemu przyjmowania wniosków i wypłat środków.

Jego zdaniem, opóźnienia w wypłatach świadczeń dla rolników sprawiły, że mimo ich nominalnego wzrostu, realna wartość nabywcza dopłat spadła co najmniej o 15 proc., co wiąże się ze wzrostem cen nawozów oraz sprzętu rolniczego na przełomie grudnia i stycznia. W ocenie Serafina, rolnictwo stoi u progu kryzysu, który da o sobie znać jesienią.

Źródło: PAP