Przeliczenie na ceny bieżące to rutynowy zabieg techniczny, który spowoduje wzrost wartości przypadających na Polskę unijnych środków. Jak przed tygodniem informowała w Katowicach minister, dzięki przeliczeniu, które nastąpi w grudniu, np. kwota zapisana wstępnie w nowym Regionalnym Programie Operacyjnym Woj. Śląskiego wzrośnie z ok. 2,8 mld euro do ponad 3 mld euro, czyli o ok. 13 proc.

W piątek minister rozwoju regionalnego potwierdziła, że operacja ta - wynikająca z regulacji dotyczących Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego i Funduszu Spójności - obejmie nie tylko programy regionalne, ale też krajowe.

- Przeliczamy alokację na ceny bieżące, czyli 73 miliardy plus 13 proc. - powiedziała w Chorzowie Bieńkowska. - W grudniu alokacja dla Polski na politykę spójności wyniesie 82,1 mld euro - dzięki indeksacji - dodała.

- Ta kwota, którą mamy, ogólnie powinna wzrosnąć, ale przekonamy się o tym na koniec roku - czy rzeczywiście np. Parlament Europejski ją przyjmie (...). Mam nadzieję, że PE zdąży to zrobić do lata - to byłoby świetnie. Jeśli Parlament nie zdążyłby tego zrobić w tym roku, to w przyszłym mamy jednoroczny budżet - zastrzegła Bieńkowska.

Formalne negocjacje z Parlamentem Europejskim w sprawie nowego wieloletniego budżetu UE jeszcze się nie rozpoczęły. Choć został on przyjęty w lutym przez przywódców krajów Unii, to musi jeszcze uzyskać poparcie europarlamentu, który jednak uzależnił swoją zgodę od spełnienia szeregu warunków. Według dyplomatów w Brukseli eurodeputowani chcą, by najpierw rządy znowelizowały tegoroczny budżet Unii i pokryły deficyt. Negocjacje budżetowe z PE powinny się rozpocząć jak najszybciej, aby była pewność, że nowe programy konieczne do wdrożenia wieloletnich ram finansowych będą gotowe na czas, czyli na początku 2014 r.

Według wcześniejszych informacji, z budżetu UE na lata 2014-2020 Polska ma otrzymać 105,8 mld euro, w tym na politykę spójności 72,9 mld euro, a na politykę rolną 28,5 mln euro. To daje Polsce pozycję największego beneficjenta funduszy UE. Uzgodnienia szefów państw UE musi jeszcze zatwierdzić Parlament Europejski.

Podobał się artykuł? Podziel się!