Jednocześnie zapewnił, że obecnie "perspektywa już jest nie tylko pod pełną kontrolą, ale idzie pełną parą". - Jesteśmy już na właściwym torze, jeżeli chodzi o wdrażanie tej nowej perspektywy, tak że ona nabrała właściwego rozpędu - powiedział Kwieciński.

- Mamy już prawie 7 tys. projektów, na które zostały podpisane umowy, już są pierwsze projekty, które się zamykają (...) chociaż trzeba pamiętać, że w zdecydowanej większości projekty średnio trwają 1,5-2 lata. Są projekty, które trwają przez wiele lat, jak np. projekty transportowe. Więc te poważne efekty, przekładające się na gospodarkę, będą widoczne w pierwszym kwartale przyszłego roku, które zobaczymy w zwiększonych już inwestycjach, czyli wydatkach na środki trwałe, które będziemy widzieli też na poziomie Produktu Krajowego Brutto - mówił wiceszef MR.

Jak podkreślił, te efekty są już w czwartym kwartale 2016 r. - Ale o tyle nie będą widoczne, że czwarty kwartał ma bardzo wysoką bazę do zeszłego roku, bo przypomnijmy w czwartym kwartale (2015 r.) skumulowały się bardzo silnie wydatki z zamykanej perspektywy finansowej - wyjaśnił Kwieciński.

Według niego, "mniej więcej dwukrotnie tempo wykorzystania funduszy przez programy regionalne jest niższe od programów krajowych". - Tak jak porównujemy główne wskaźniki, można powiedzieć, że programy krajowe są realizowane dwa razy szybciej aniżeli programy regionalne. Przypomnę, że w poprzedniej perspektywie 2007-2013 było dokładnie odwrotnie - zaznaczył Kwieciński.

Wśród liderów wydatkowania funduszy unijnych z obecnej perspektywy wymienił województwa: pomorskie, wielkopolskie i opolskie, gdzie - jak mówił - zakontraktowano już ponad 10 proc. środków, "na tym poziomie, co najlepsze programy krajowe". Najsłabiej - wskazał wiceszef MR - sytuacja wygląda na Podlasiu, w Warmińsko-Mazurskiem, na Lubelszczyźnie i w Kujawsko-Pomorskiem, gdzie kontraktacja wynosi poniżej 3 proc. "Różnice między regionami są naprawdę bardzo duże - zaznaczył Kwieciński.

Pytany o ewentualną pomoc rządu dla regionów, które gorzej sobie radzą, odpowiedział: "Absolutnie jesteśmy gotowi do udzielenia takiego wsparcia. Przy czym regiony są autonomiczne, bo przypominam, że to samorząd województwa jest instytucją zarządzającą dla tych programów. Poza tym regularnie się spotykamy".