Kessler przedstawił roczny raport z działalności unijnego biura ds. zwalczania nadużyć finansowych. Wynika z niego, że w 2012 r. OLAF zamknął 465 postępowań w sprawie defraudacji na szkodę budżetu UE, podczas gdy rok wcześniej udało się zamknąć 208 spraw. Kwota, którą państwa członkowskie albo instytucje UE mogą odzyskać dzięki dochodzeniom OLAF-u w 2012 r., to 284 mln euro.

W zeszłym roku aż 889 zgłoszeń do OLAF-u o domniemanych przypadkach korupcji pochodziło ze źródeł prywatnych, co - zdaniem Kesslera - można uznać za dowód rosnącego zaufania obywateli do tej instytucji. Najwięcej informacji dotyczyło domniemanej defraudacji funduszy strukturalnych (343), wydatków personalnych UE (163) oraz środków na rolnictwo (156).

Z Polski napłynęły 24 zgłoszenia od osób bądź instytucji prywatnych, a dwa zgłoszenia pochodziły od źródeł publicznych (np. władz albo instytucji UE). Kessler zastrzegł, że porównywanie krajów pod kątem przekazywanych do OLAF-u zgłoszeń albo prowadzonych spraw jest bezcelowe. - Większość spraw, które badamy, ma wymiar europejski i dotyczy kilku krajów Unii - tłumaczył.

Szef OLAF-u podkreślił też, że znacznie skrócono czas prowadzenia dochodzeń - ze średnio 29 miesięcy w 2011 r. do około 23 miesięcy w zeszłym roku.