- Czeka nas siedem chudych lat – mówi Janusz Wojciechowski. -  Były szanse na lepszy budżet i podział środków w I i II filarze, gdyby przeszło to pierwsze stanowisko negocjacyjne Europarlamentu, w którym mieliśmy na całą Wspólną Politykę Rolną ponad 36 mld euro. Polska jest krajem, który ma największe cięcia – o 4 mld mniej niż w poprzedniej perspektywie finansowej. Żaden kraj nie dostał tak mocno.

Według Janusza Wojciechowskiego, przedstawiane jako sukces umożliwienie przesunięcia na dopłaty bezpośrednie środków z drugiego filara w sumie osłabia nasze rolnictwo.

- To nie jest dobre. Przesunięcie spowoduje, że budżet państwa nie będzie dopłacał do tych pieniędzy. Pamiętajmy, że do drugiego filara budżet państwa musi dołożyć co najmniej 25 proc. Więc jeżeli ok. 2,5 mld euro pójdzie z II do I filara, to oczywiście dopłaty będą trochę większe, ale cała pula na rolnictwo zmniejszy się.

Polityka spójności nie wyrówna tych strat.

- Mam odpowiedź z Komisji Europejskiej, która wyklucza finansowanie  z polityki spójności rozwoju wsi – mówi Wojciechowski. - Nie można zadań z rozwoju obszaru wsi finansować pieniędzmi z funduszu spójności. To były gruszki na wierzbie.